Niezapominajki
To błękitne bajki
A szepczą Ci skromnie
Nie zapomnij o mnie
|
I na Renie słuchają EkoRadia...
Szanowny Panie Redaktorze! Dziękuję za Pańskie radiowe komentarze, których słucham z wielką przyjemnością i uwagą, gdy tylko jest to możliwe. Jestem kapitanem reńskiego statku śródlądowego i dlatego Polskiego Radia mogę słuchać tylko przez "satelitę" w czasie postoju. Żegluga śródlądowa jest chyba najstarszym i do dzisiaj najbardziej ekologicznym środkiem transportu, uprawianym przez człowieka. Niestety ,w Polsce dzisiejszej ,także najbardziej zaniedbanym, wręcz dyskryminowanym i niszczonym. Dość powiedzieć ,że ostatnie nowe jednostki dla polskich armatorów zbudowano w 1990 r. Były to dwa pchacze typu "Renifer" i jeden typu "Muflon". Stopień wodny w Malczycach buduje się już ponad 10 lat i nikt nie wie kiedy i czy zostanie ukończony. O stopniu we Włocławku ,dowiemy się z mediów czegoś więcej gdy runie. Dla przykładu kanalizację Mozeli ,od Thionville do Koblencji wykonano w latach 1957/64(14 stopni wodnych-270km),a dalsze 245 km i 14 stopni do Neuves Maisons dokończono do 1979 r. Teraz jest w budowie druga nitka śluz. Podobnie dzieje się na bardzo pogardzanym u nas wschodzie Europy. Tam też żegluga śródlądowa ciągle się rozwija. Tylko my staliśmy się "korkiem" w systemie europejskich dróg wodnych, a polscy marynarze śródlądowi zasilają kadry flot obcych bander. Serdeczne pozdrowienia kpt. żś Sylwester G. Przeczytałem z wielką uwagą list polskiego kapitana na rzece Ren. To prawda, że żegluga śródlądowa w Polsce kuleje ale... Miałem okazję widzieć rzekę Ren w Niemczech w miejscowości Worms. Widziałem rzekę Mozellę w Cochem w Niemczech i inne zachodnie rzeki np. w Szwajcarii. Powiem wprost, wg mnie ich rzeki to cieki wodne z brzegami umocnionymi kamieniami lub wręcz betonem. Zatraciły one piękno polskich rzek. Nie uświadczy się tam meandrów, zatoczek, brzegów porośniętych wikliną czy innymi krzakami. Malownicze piaszczyste łachy na rzekach są nie do pomyślenia, wszak utrudniają żeglugę. Wygląda to łyso, ubogo i okropnie. Na wodzie zdarza się zobaczyć błyszczące kolorowe ślady oleju napędowego. Mówiąc szczerze nie przemawia to do mnie. Jestem wędkarzem od 40 lat. Posiadam srebrną odznakę PZW, u nas w kraju, brzegi rzek okupowane są przez wędkarzy, tam nie widziałem ich wcale. Po prostu nie da się łowić na betonie w rzekach, po których co jakiś czas przemieszczają się duże motorowe jednostki pływające. Zastanawiam się nawet, czy są tam jakieś ryby? My zazdrościmy Niemcom cywilizacji, dróg rzecznych i autostrad, a Oni nam naszej pięknej przyrody. Przy okazji apel do wędkarzy. Koledzy wędkarze, pamiętajcie, że regulamin PZW nakłada obowiązek pozostawienia po sobie czystego stanowiska wędkarskiego, a nawet sprzątnięcia go, jeśli zastaniecie je brudne. Wyrzucone woreczki z folii i plastikowe pudełka po robakach grożą naszym rzekom i rybom w nich. Nie po to z naszych składek zarybiamy polskie wody, żeby potem niszczyć samemu ten narybek. Serdecznie pozdrowienia dla Ekoradia. T. Kozakiewicz
Jubileusz Kampinosu
Jubileuszowa gala odbyła się w sali konferencyjnej KPN, 16 stycznia 2009r. Dokładnie w tym samym dniu, przed pięćdziesięcioma laty, Rada Ministrów wydała rozporządzenie w sprawie powołania tego parku. Biorąc pod uwagę położenie w sąsiedztwie stolicy kraju, park ten pełni moim zdaniem rolę "marszałka" pośród wszystkich 23 "polskich świątyń przyrody". Czułem się na tym spotkaniu jako reprezentant Kapituły Polskiej Niezapominajki i dlatego uprzejmie informuję wszystkich miłośników przyrody, że atmosfera była podniosła i wspaniała. Dopisali najwyżsi rangą goście ze strony władz państwowych, samorządowych i kościelnych. Sala była wypełniona po brzegi. Były ciepłe słowa kierowane pod adresem dyrekcji i pracowników KPN. Marszałek Sejmu RP przemawiał wierszem! Przedstawiono historię parku i snuto plany na przyszłość. Głośno i pięknie zagrała reprezentacyjna orkiestra WP. Piękna wystawa malarska, jak delikatna koronka, ozdobiła i dopełniła wspaniałe dzieło organizatorów tego spotkania. Niech wspomnę jeszcze o smacznym poczęstunku, pokrzepiającym ciała uczestników. Przesyłam w załączeniu zdjęcia pokazujące wspaniały tort przygotowany na tę uroczystość przez Firmę Mars i dyrektora Jerzego Misiaka, który z jego pokrojeniem radził sobie równie dobrze, jak z kierowaniem administracją parku. Dyrekcji i wszystkim pracownikom Kampinoskiego Parku Narodowego serdecznie gratulujemy, dziękując za sumienną wieloletnią służbę przyrodzie. Niech na kampinoskich łąkach, których w granicach KPN jest bardzo dużo, niezapominajki, symbolizujące prośrodowiskowe przemiany, czują się bezpieczne. Z serdecznym pozdrowieniem i najlepszymi życzeniami na następne 50 lat. Ryszard Kowalski, Akademia Podlaska w Siedlcach Ps. Serdecznie gratulujemy także Dyrekcji i wszystkim pracownikom Karkonoskiego Parku Narodowego, który narodził się także w tym samym dniu, czyli dokładnie 16 stycznia 1959 r.
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||