Niezapominajki
To błękitne bajki
A szepczą Ci skromnie
Nie zapomnij o mnie

PROGNOZA

Przyjaciele

 
 Dzień Niezapominajki
 
 
 
 
 
 Pogoda ducha
 
 
 Nasza Ojczyzna
 
 
 
 Nie zapomnij o mnie
 
 
 
 
  wyślij pocztówkę
wirtualną

  Aktualności

PROGNOZA

 

 

Ogłaszamy szczególnego rodzaju alarm! W naszym kraju a zwłaszcza w wielu miastach - "średnie miasta średnie miasta, gdzie żaden dom nad inne nie wyrasta"  - tak śpiewali kiedyś Starsi Panowie! W tych właśnie średnich miastach od kilkunastu lat próbujemy uszczelnić, ocieplić i naprawić socjalistyczne bloki, które miały być socjalistycznym rajem. Niestety właśnie w blokowiskach od lat osiedlały się cudowne jerzyki - ptaki które ukochały sobie miasta. Rankiem i wieczorem sygnalizowały mieszkańcom, iż są i tańczą w powietrzu. Przy ocieplania budynków niszczone są w stropodachach gniazda lęgowe naszych jerzyków. Najskuteczniejszą obronę jak dotychczas podjął podobno  prezydent miasta Poznań. Niestety jest to wyjątek. W ocieplonych budynkach będzie cieplej, ale znikną jerzyki, tak jak znikają wróble. Zostaną nam wrony i sroki... Piszecie Państwo do nas listy, a my apelujemy o solidarny sprzeciw tych mieszczan, którzy w naszym miastach powinni szanować ginące ptaki.    

 

Otwarte zagrody - nowa inicjatywa

Przekazujemy naszym internautom pomysł oraz inicjatywę powyższą, którą z uznaniem aprobujemy. Niewątpliwie wiąże się ona z niezwykle ciekawym i skomplikowanym problemem rolnictwa rodzinnego, które w Polsce ciągle nie jest doceniane w całej polityce rolnej kolejnych rządów od 1989 roku. Rodzinne gospodarstwa, rodzinne rolnictwo to znakomite dla Polski rozwiązanie wielu problemów naszej wsi. Z radością też notujemy, iż coś tu zaczyna się dziać, ponieważ istnieje cały projekt unijny dofinansowania młodych rolników przejmujących od rodziców gospodarstwa oraz popieranie w gospodarstwie rolnym działalności poza rolniczej służącej społecznemu i gospodarczemu rozwojowi każdej wsi. Do tego wielkiego problemu będziemy powracali również na naszej stronie pod hasłem polskiej niezapominajki.

Szczegóły projektu: www.otwartezagrody.org

 

Polecamy też naszym widzom książkę wybitnego ekonomisty Pana Ludwika Staszyńskiego pt. "Wieś na wstecznym biegu". Wkrótce na naszych zakładkach powrócimy do recenzji tej książki. W najbliższych też dniach zamieścimy obszerną panoramę fotografii historycznych polskiej wsi. Ukazała się książka księdza Mariusza Pohla pt. "Piękno rodzime".

 


Zrób coś EKO - Raszyn Zaprasza

-  ZRÓB  EKO RZEŹBĘ

-  UGOTUJ  ZDROWY   POSIŁEK, ZRÓB  JEGO  ZDJĘCIE  I  PODAJ  PRZEPIS

-  ZRÓB  ZDJĘCIE  PRZEDSTAWIAJĄCE  PRZYRODĘ  NASZEGO REGIONU ( np. ciekawe przyrodniczo miejsca, zwierzęta, piękne ogrody, a także miejsca, które człowiek zamiast ochraniać – dewastuje).

-  ZRÓB  EKO RYSUNEK

Na  każdej  pracy musi  być  podany  tytuł  i  hasło (hasło w formie słowa),      a  w osobnej, zaklejonej kopercie opatrzonej hasłem,  każdy  uczestnik podaje  swoje  dane (imię i nazwisko, oraz adres)

PRACE   ZOSTANĄ   OCENIONE  I   NAGRODZONE   PODCZAS  EKO -  PIKNIKU, KTÓRY ODBĘDZIE SIĘ 19 WRZEŚNIA   2010 ROKU   od. godz. 15-tej                  NA  NOWYM  RASZŃSKIM  RYNKU  PRZY ULICY SZKOLNEJ

Podczas EKO-PIKNIKU, który organizowany jest przez Wójta Gminy Raszyn i Fundację Zdrowia i Kultury „Kochaj Życie”,  dowiecie się  Państwo  wielu ekologicznych ciekawostek, będzie można wziąć udział w wielu konkursach, które nagradzane będą atrakcyjnymi nagrodami, będzie można kupić EKO-produkty, EKO-żywność, sole i wody z Uzdrowiska Ciechocinek,  konfitury z płatków róży, ciekawe Eko-książki itp. Podczas całego pikniku będzie odbywać się zbiórka sprzętu elektrycznego i elektronicznego do specjalnie podstawionego samochodu.

W części artystycznej przewidujemy występ Danuty Stankiewicz, pokazy  tańca  towarzyskiego  w wykonaniu finalistów  German  Open- Kamila Pućko i  Magdaleny Kamińskiej, oraz  Piotra Pućko  i Oktawii  Partnioszka.

Na zakończenie EKO-pikniku wystąpi Cygańaki Zespół TERNO.

Piknik odbywa się pod patronatem Wojewody Mazowieckiego Pana Jacka Kozłowskiego.

 


Uwaga grzybiarze!

Grzyby powinny być zbierane tylko i wyłącznie do koszyków, natomiast nigdy do foliowych reklamówek. Naukowcy udowodnili, że grzyby w takich sztucznych opakowaniach nie tylko tracą swe właściwości smakowe, ale również często wytwarzają substancje trujące.

 

Wieloryby z Nowej Zelandii

Agencje światowe notują niezwykłe zjawisko u wybrzeży Nowej Zelandii. Jak wiadomo w Nowej Zelandii jest obecnie zima. Zauważono tam na plażach wyrzucone przez fale morskie około 70 wielorybów olbrzymów specjalnego gatunku.

Osobniki te ważą od 1000 do 1500 kg. Niektórych z nich udało się przy pomocy mechanicznych dźwigów z powrotem wprowadzić do oceanu, ale większość zginęła na piasku. Naukowcy badają przyczynę, która nie jest znana.

 


 

Podarunek Stalina

17 sierpnia 2010 roku mija rocznica całkowicie zapomniana w polskich mediach. Oto w tym dniu 1945 roku Stalin i Mołotow wręczyli na Kremlu polskiej delegacji mapę z nowymi granicami PRL-u. Granica ta oczywiście obowiązuje do dziś i trudno sobie wyobrazić jej zmianę. Zabrano Polsce nie tylko Lwów i Wilno, ale przede wszystkim Grodno, które było miastem szczególnej wagi w dziejach Królestwa Polskiego oraz Unii Obojga Narodów. To właśnie w Grodnie zakończyła swe życie Rzeczpospolita w 1795 roku. Zabrano nam również 2/3 bezcennych obszarów Puszczy Białowieskiej. Straciliśmy również przepiękną przyrodę huculszczyzny oraz lasów wschodnich Karpat z Worochtą i górą Iwan. Na jej szczycie istniało jedno z pierwszych obserwatoriów meteo w tej części Europy. Straciliśmy również przepiękną rzekę Dniestr i Niemen. Ówczesny rząd powołany przez Komitet Lubelski usiłował coś wytargować. Niestety bezskutecznie.

 

Rzecz ciekawa, ostatni protest GreenPeace dotyczący Puszczy Białowieskiej dziwnym trafem pamiętał tylko o polskiej części Prapuszczy Białowieskiej.

 

Ogród Botaniczny w Powsinie zaprasza

12 września, godz. 1500

Koncert pt. Kwiaty jesieni”

 

wystąpi wybitny francuski pianista

 

Bertrand Girard (Francja)

 

Program:

F. Liszt - 3 Sonety Petrarki

2 Etiudy: nr 1 i nr 11

F. Chopin - Preludia op 28

 

Koncerty odbywają się na tarasie zabytkowego dworku Fangorów w przepięknym naturalnym zielonym amfiteatrze z wiekowych dębów i lip.

W przypadku deszczu koncert odbędzie się wewnątrz dworku Fangorów.

Bilet wstępu do Ogrodu jest jednocześnie biletem wstępu na koncert

Ceny biletów: normalny 8 zł, ulgowy 5 zł; dzieci do lat 6 wstęp wolny.

Na miejscu parking samochodowy (6 zł) i bezpłatny rowerowy.

Wojciech Dmuchowski (022)754-14-26, 0 601 230 627

E-mail: dmuchowski@ob.neostrada.pl

 


 

W Iłowie koło Sochaczewa – małej gminie wiejskiej zachowała się tylko jedna krowa w gospodarstwie. Codziennie na podwórzu gospodarstwa ustawia się kolejka kupujących mleko od właścicielki krowy. Czytajcie nasze propozycje na forum EkoRadia…

 

Green Peace protestuje w Warszawie

W środę 11 sierpnia działacze Green Peace przeprowadzili demonstrację przeciwko złej gospodarce w Puszczy Białowieskiej. Domagają się zatrzymania jakiegokolwiek wyrębu w wielkim obszarze Puszczy i przystąpienia do rozszerzania strefy ochronnej Puszczy. Warto przy okazji podkreślić, że królewska Puszcza Białowieska przed wojną cała znajdowała się w obszarze Rzeczpospolitej. Dziś większa jej część jest w granicach Białorusi.

 


Groźna pogoda!

Europa i Azja a także pozostałe kontynenty świata mniej zaludnione nalazły się w zasięgu groźnych zjawisk meteorologicznych znanych z przeszłości, ale nigdy nie były one tak gwałtowne jak obecnie. Radzimy naszym zaprzyjaźnionym internautom często odwiedzać naszą stronę i słuchać EkoRadia. Prosimy też zwrócić uwagę na zamieszczane na naszej zakładce wróżby radiosłuchaczy. Szczególnie ciekawe i trafne okazały się zapowiedzi Pana Mrozińskiego ze stycznia br...

 


Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt

 

Ciekawa inicjatywa powstała w Przemyślu. Oto grupa przyrodników i ekologów założyła niezwykły i chyba pierwszy w Polsce ośrodek rehabilitacji zwierząt chronionych. Znakomity pomysł, zwłaszcza, że okaleczone zwierzęta nie tylko ranią siebie nawzajem, jak to dzieje się na przykład w czasie rui zwierząt płowych, ale przede wszystkim uszkadzane są przez kłusowników oraz pojazdy i samochody drogowe. Gratulujemy projektodawcom i organizatorom, a ich adres podajemy niżej:

 

Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych
ul. Zamoyskiego 15
37-700 Przemyśl

 
500-052-574
Przywracamy pustynię Błędowską

Gmina Klucze w woj. małopolskim, jedna z najbardziej rozwiniętych gmin w Polsce, po kilku latach starania otrzymała z funduszy unijnych 9 mln złotych na odtworzenie niezwykłej w skali Polski i Europy Pustyni Błędowskiej. Kiedyś był to obszar całkowicie pustynny, piaszczysty o pow. około 1 tys. hektarów i tę gigantyczną wydmę przecinał strumień lokalny. W latach komunizmu postanowiono ten niezwykły rezerwat zalesić, co przyniosło karykaturalny widok zakrzaczonej przestrzeni. W najbliższych latach Pustynia Błędowska znów będzie przyciągać przyrodników i turystów.


Święto ulicy

Dotychczas w Polsce nie zauważono jak rozwija się w zachodniej Europie i krajach UE nowy zwyczaj. Oto chcąc doprowadzić do większej integracji mieszkańców w miastach organizuje się w lecie święto ulicy. Wybierane są ulice zabudowane po obu stronach domami i w sobotę lub niedzielę odcinki tych ulic są całkowicie zamykane, natomiast wzdłuż asfaltów ustawia się stoły, również do brydża, stoliki z szachami oraz dla brydżystów, są też siatkówki i różnego rodzaju stoły biesiadne. W ten sposób mieszkańcy poznają się wzajemnie po obu stronach ulicy. Metoda ta daje niezmiernie ciekawe rezultaty zwłaszcza na pograniczu francusko-niemieckim oraz holendersko-niemieckim. Ostatni weekend przyniósł niezwykły seans tego rodzaju święta. Oto w Zagłębiu Ruhry, gdzie likwiduje się huty, fabryki, kopalnie i zakłady przemysłowe urządzono tego rodzaju święta ulicy właśnie na trasie przebudowy infrastruktury urbanistycznej. Tym razem ta ulica miała około 60 km długości, prawdopodobnie spotkało się na niej powyżej 1 mln mieszkańców! Zachęcamy naszych rodaków w Polsce, aby próbowali ten pomysł przenosić do Polski. Nasze średnie miasta, gdzie żaden dom nad inne nie wyrasta są na ogół całkowicie sobie obce w blokowiskach socjalistycznych, a nawet nowych domach jednorodzinnych.

Pszczoły i las

 

Kiedyś pszczoły żyły w lesie, a las nie mógł istnieć bez tych maleńkich owadów. Związek ten trwał miliony lat i wydawało się, że nic i nigdy nie może go zakłócić albo zniszczyć. Pewnego dnia przyszedł człowiek i powalił toporem pierwsze drzewo, a potem, ośmielony swoją pychą, trzebił leśne ostępy bez umiaru i litości. Na swojej drodze spotykał leśne barcie, więc pustoszył je z miodu i wosku, a większego bogactwa nie znał, bo go nigdzie nie było. Wreszcie, gdy padały ostatnie puszczańskie dęby i sosny, człowiek postanowił zabrać pszczoły z leśnych dzieni i uwięził je obok swoich domostw w skrzyniach, które od tej chwili zaczął nazywać ulami. Tak zakończyła się historia tej niepowtarzalnej, pierwotnej więzi, która od zarania łączyła dwa wielkie zjawiska boskiego stworzenia: pszczoły i las.

Książka Józefa Banaszaka opowiada te dzieje z należnym tematowi szacunkiem i pietyzmem, a przez zdania rzucone na papier przebija wielka pasja Profesora, który całe naukowe życie poświecił bioróżnorodności otaczającej nas natury. Kiedy czytałem opowieść o pszczołach i lesie myślałem sobie, że polskie piśmiennictwo pszczelarskie ma wielkie szczęście do swoich autorów. Od ks. Kluka poczynając, poprzez ks. Dzierzona, a potem Ciesielskiego, Mendralę, Wróblewskiego… każda pszczelarska epoka miała swojego „bartodzieja”, który pozostawiał niezwykłe świadectwo, oddając hołd jednemu z najbardziej pierwotnych ludzkich rzemiosł, które przecież ciągle trwa, gdy wiele innych odeszło już dawno w niebyt czasu. Józef Banaszak dołącza do tej bartnej sztafety pokoleń.

Książka „Pszczoły i las” rzuca nowe światło na wiekową egzystencję pszczół w pierwotnej puszczy. I przejdzie do historii także dzięki archiwalnym zdjęciom Jana J. Karpińskiego i Włodzimierza Puchalskiego. Wiele z tych zdjęć wydawcy publikują po raz pierwszy. Te unikalne ilustracje spinają symboliczną klamrą historię bartnictwa i współczesne pszczelarstwo. A nad wszystkim szumi tysiącletnia knieja.

 

Maciej Rysiewicz

 

okładka książki.pdf

 


Rusza projekt małej retencji w lasach

Lasy Państwowe otrzymają z unijnego Funduszu Spójności 136 mln zł na realizację projektu retencji (magazynowania) wody na obszarach leśnych. W Ministerstwie Rozwoju Regionalnego podpisano 9 czerwca umowę na dofinansowanie przedsięwzięcia.

Adam Zdziebło, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, prezentując projekt, zaznaczył, że jest to pierwsze tak duże przedsięwzięcie w Europie. Sygnatariusze umowy: Marian Pigan – dyrektor generalny Lasów Państwowych, oraz Władysław Majka – zastępca prezesa Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, podkreślali, że jest to projekt wyjątkowy nie tylko przyrodniczo, ale i społecznie.

W ramach projektu „Zwiększanie możliwości retencyjnych oraz przeciwdziałanie powodzi i suszy w ekosystemach leśnych na terenach nizinnych” do 2014 r. ma powstać 3300 niewielkich urządzeń hydrotechnicznych, takich jak zastawki, groble, progi, bystrotoki. Są to niewielkie inwestycje, które praktycznie wcale nie ingerują w naturalne struktury przyrody. Dzięki nim lasy mają zretencjonować 31 mln m sześć. wody. Jest to tylko wartość wody zgromadzonej w tzw. lustrze powstałych zbiorników, nie obejmuje retencji gruntowej, która zatrzymuje do trzech razy więcej wody.Jest to pierwszy tak kompleksowy projekt realizujący zadania związane z zatrzymaniem wody w środowisku – podkreślił Władysław Majka. – Unikalność tego projektu polega również na ilości podmiotów i działań, jakie on obejmuje.

Przeciwdziałanie powodziom

W projekt zaangażowanych  będzie 179 nadleśnictw położonych na terenie całej nizinnej Polski. Na ich terenie ma być przede wszystkim wykorzystany potencjał już istniejących systemów melioracyjnych, które kiedyś stosowane były głównie do odprowadzania wody. Jak przekonuje Anna Wilińska, dyrektor Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych, projekt jest świetnym przykładem połączenia celów związanych z ochroną środowiska i redukowaniem zagrożenia powodziowego. Zwiększa się bowiem naturalna retencyjność terenów leśnych, co w efekcie spowalnia spływ wód wezbraniowych.

Wydarzenia ostatnich dni utwierdziły nas w słuszności podejmowania tego typu przedsięwzięć – mówił Marian Pigan. – Ten projekt ma bowiem nie tylko duże znaczenie dla różnorodności biologicznej. Liczymy również na to, że będzie on częścią systemu przeciwpowodziowego.

Lasy Państwowe przygotowują również projekt małej retencji obejmujący zasięgiem tereny górskie. „Przeciwdziałanie skutkom odpływu wód opadowych na terenach górskich. Zwiększenie retencji i utrzymanie potoków oraz związanej z nimi infrastruktury w dobrym stanie” to kompleksowe przedsięwzięcie, które łączy aspekty retencjonowania wody i ochrony przeciwpowodziowej. W projekcie kładziony jest nacisk na realizację niewielkich inwestycji w początkowym biegu rzek i strumieni w zlewniach górskich.

 

Anna Pikus


 


Mammatus

Chciałbym podzielić się z Państwem kilkoma zdjęciami ciekawego, w moim przekonaniu, zjawiska meteorologicznego. Otóż ok10 dni temu, udało mi się sfotografować zjawisko mammatus nad m. Nowy Dwór Gdański. Niestety pozycja Słońca, a co za tym idzie kierunek padania światła, była dość niekorzystna, przez co zjawisko straciło nieco na efektowności. Dodam jeszcze tylko, że kilkanaście minut później rozpętała się bardzo gwałtowna burza, która poczyniła wiele zniszczeń w okolicy.

 Krzysztof Firko

 

Czy reklamy są naszym największym bogactwem?

Ten autobus komunikacji miejskiej w Puławach tak jest pokryty reklamami, że tylko kierowca ma przed sobą czystą szybę. Na zdjęciu widać małe okienko jakie wydrapali sobie pasażerowie na szybie tylnych drzwi, żeby widzieć gdzie się autobus znajduje. Co Wam przypomina taki transport ludzi?

 Andrzej

 

Europa pamięta mokre lata...

Wiele wskazuje, że nasi przodkowie lepiej rozumieli konieczność zatrzymania wody w środowisku. Do dziś w każdej niemal wsi spotkać można zarośnięte stawy, zniszczone groble, zabudowane bezmyślnie meandrowe odcinki rzek, osuszone tereny podmokłe. Wszystko to stanowiło niegdyś naturalny system retencji.  

Emil Hołowkiewicz w dziele „Echa historyczne z puszcz i bagnisk starej Słowiańszczyzny” (Sylwan 1892, str. 12) pisał:

„Lesistość i wodnistość kraju były wybitną cechą dawnej Słowiańszczyzny…”

„Niemen, Dniestr i inne kręciły się tak wężykowato, że nie raz żeglarze brali ogień z ognisk dnia wczorajszego, zakrętami koryta zbliżonego…”  

„Ta wodnistość kraju była dziełem przyrody. Obok naturalnej wodnistości kopano jeszcze, według Długosza, sztuczne kanały od Bochni aż do Krakowa, sypano siedem mil długie wały, olbrzymie rowy celem połączenia jezior. Lecz tej było jeszcze mało; gdziekolwiek tylko się zwrócimy, widzimy nieukończony szereg grobel, któremi wstrzymywano sztucznie wody, zakładano nieskończone stawy, które do połowy XIX wieku przetrwały i dopiero w ostatnich 30 latach , ze szkodą dla gospodarstwa , na wielkie rozmiary spustoszone zostały…”

odszukał: dr Edward Marszałek (leśnik)

 

---------------------

(poniżej publikujemy artykuł historyczny, ze zbiorów i dzięki uprzejmości PP. Eugeniusza i Bartosza Buczyńskich)

 

 

"Komórki" szkodzą pszczołom
Prezentujemy kolejne badanie wykazujące wpływ EMF na pszczoły. Wydawać mogłoby się, że włożenie dwóch telefonów komórkowych do środka pszczelej kolonii nie uczyni jej szkody.
Jednak wynik takiej próby to:
  • dwukrotnie zmniejszona aktywność robotnic,
  • 1,5 raza więcej robotnic, które wyleciały z ula, ale nie wróciły,
  • 1,5-krotny spadek ilości robotnic wracających z nektarem i pyłkiem,
  • 4-krotnie większa śmiertelność
  • 6-7-krotnie mniejsza miodność.

I to wszystko przy ekspozycji trwającej jedyne 2×15 minut dziennie.

Badanie przeprowadzono na 4 koloniach pszczelich. Dwie kolonie zostały wyposażone w telefony, jedna w atrapy telefonów, a ostatnia nie miała zainstalowanych telefonów. Badanie trwało dwa pełne cykle wegetacyjne.

Zanikanie rodzin pszczelich jest coraz większym problemem na skalę globalną. W przypadku całkowitego wyginięcia pszczół człowiekowi może grozić widmo głodu, w najlepszym przypadku poważny kryzys żywnościowy. Obecnie coraz częściej pojawiają się naukowe doniesienia, iż EMF może mieć związek z CCD (ang. ‘colony colapse disorder’ – zapaść kolonii pszczelej).

Tytuł oryginału: “Changes in honeybee behaviour and biology under the influence of cellphone radiations.”

Badanie przeprowadzone przez: Ved Parkash Sharma1, Neelima R. Kumar2
1. Department of Environment and Vocational Studies, Panjab University, Chandigarh 160 014, India
2. Department of Zoology, Panjab University, Chandigarh 160 014, India

Opublikowano: kwiecień 2010
Link do oryginału badania (pełny tekst, angielski): Zmiany zachowania oraz biologii pszczół pod wpływem EMF


XII Festiwal Nauki i Sztuki w Siedlcach

21 – 24 października 2010 r.

 

Więcej światła!, Różnorodność w przyrodzie. Ziołowa apteka. Nauka moją pasją! To tylko wybrane tematy przewodnie tegorocznego - XII Festiwalu Nauki i Sztuki w Siedlcach. Z niektórymi z nich związane są konkursy, ogłaszane wcześniej, aby zainteresować naszą edukacyjną imprezą szerokie kręgi społeczeństwa i umożliwić wszystkim chętnym spokojne zaplanowanie i wykonanie prac.

A oto tematy tegorocznych festiwalowych konkursów:

1. „Świetlne spektakle natury” - konkurs fotograficzny. Autorom nie chcemy sugerować tematów, poprzestaniemy zatem na stwierdzeniu, że piękne są wschody i zachody Słońca, tęcze, podświetlone chmury i różne inne zjawiska, które dadzą się zaobserwować w przyrodzie, a ich występowanie zawdzięczamy światłu.

Autor może przedstawić maksymalnie 3 zdjęcia, w formacie nie mniejszym niż A4 (21x29,5 cm). Opis powinien być przyklejony na odwrotnej stronie i zawierać tytuł, dane adresowe autora
(z telefonem i e-mailem) oraz informacje o miejscu wykonania zdjęcia. Wybrane zdjęcia, mogą być wykorzystane przez organizatora imprezy jako elementy graficzne wydawnictw związanych z festiwalem. Organizator festiwalu zastrzega sobie wyłączne prawo dokonania wyboru zdjęć do publikacji, a wybór ten nie musi być zgodny z klasyfikacją prac dokonaną przez jury. Przewiduje się zorganizowanie wystawy, której wernisaż odbędzie się w czasie trwania festiwalu.

 

2. „Przyrodnicze puzzle” – konkurs malarski związany z Rokiem Różnorodności Biologicznej 2010.

„Dzięki różnorodności gatunków i krajorazów przyroda jest plastyczna i odporna na zmiany dokonujące się w środowisku. Różnorodność biologiczną należy także łączyć z harmonią i estetyką w architekturze krajobrazów, bo przecież im więcej elementów buduje lokalne przyrodnicze puzzle, w tym piękniejsze układają się one obrazy. Tam gdzie wysokie są wskaźniki biologicznej różnorodności poetom lepiej rymują się wiersze, pisarze barwniej opisują rzeczywistość, a muzykom nuty same ustawiają się na pięciolinii.”

Prace konkursowe ilustrujące i dokumentujące biologiczną różnorodność mogą być wykonane różnymi technikami. Każdy Autor może przedstawić do konkursu tylko jedną pracę, w formacie nie mniejszym niż A4 (21x29,5cm). Opis pracy powinien być przyklejony na odwrotnej stronie i zawierać tytuł, dane adresowe autora (z telefonem i e-mailem).

 

3. „Limeryki sławiące przyrodniczą różnorodność” – konkurs poetycki. Oczekujemy na wiersze (limeryki) związane tematycznie z przyrodą i jej różnorodnością. Każdy uczestnik będzie mógł przesłać nie więcej niż 3 własne wiersze. Wymagana jest wersja papierowego wydruku oraz elektroniczna, zapisana w programie komputerowym WORD (zapis w pliku z rozszerzeniem doc, czcionka 12, Times New Roman, tytuł wiersza pogrubiony, pod wierszem nazwisko i imię autora i miejscowość). Konkurs ma charakter jawny, dlatego prace nie powinny być kodowane lub opatrywane godłem autora. Odpowiedzialność za przestrzeganie praw autorskich leży po stronie poetów. Przypominamy o tym, gdyż pozytywnie ocenione wiersze będą opublikowane w festiwalowym tomiku i w przypadku popełnienia plagiatu, odpowiedzialność przewidzianą prawem poniesie autor utworu.

 

4. „Przepis na zdrowie” – konkurs na oryginalne potrawy i lekarstwa wykonywane z roślin, przekazywane z pokolenia na pokolenie, wypraktykowane, skuteczne, wg receptury zapisanej „w notatniku babuni”.

Uratujmy od zapomnienia oryginalne naturalne przysmaki i specyfiki, znane i stosowane z powodzeniem w wielu domach, bywa, że pilnie strzeżone jako rodzinne tajemnice, ale jeśli służą zdrowiu, niech skorzysta z nich wielu ludzi. Do ich wykonania wykorzystuje się czasami rośliny pogardliwie nazywane chwastami. Przysyłając prace na konkurs możemy udowodnić, że w wielu roślinach drzemie wielka moc pozwalająca człowiekowi zdrowo żyć, zachować dobrą kondycję i samopoczucie, aż do późnej starości. Przepisy prosimy podawać wg. następującego schematu: nazwa potrawy lub lekarstwa, składniki, sposób przygotowania, wpływ na nasze zdrowie lub leczone dolegliwości, przeciwwskazania, inne ważne informacje i uwagi. Do przepisu można dołączać własne ilustracje, które wykorzystamy przygotowując książkę. Nie będą one przedmiotem oceny, a jedynie podniosą atrakcyjność naszej publikacji, a ich autorom przysporzą splendoru.

Autorzy powinni przedstawić swoje prace w wersji papierowego wydruku oraz elektronicznej, zapisanej w programie komputerowym WORD (zapis w pliku z rozszerzeniem doc, czcionka 12, Times New Roman.) Odpowiedzialność za przestrzeganie praw autorskich leży po stronie osób przedstawiających prace na konkurs. Przypominamy o tym, gdyż nadesłane przepisy, po konsultacji z ekspertami z zakresu medycyny i dietetyki i z ich naukowym komentarzem, opublikujemy w specjalnej festiwalowej książce. W związku z tym konkursem, w czasie festiwalu zorganizujemy degustację. Każdy uczestnik konkursu może mieć swój udział w jej przygotowaniu. Zapraszamy.

 

Istotne informacje dla autorów:

Wszystkie konkursy mają nieograniczony zasięg. Termin składania prac upływa 10 września 2010 r. Prace przyjmowane są w sekretariacie Instytutu Biologii Akademii Podlaskiej przy ul. B. Prusa 12 w Siedlcach.

Komunikat o wynikach konkursu zostanie ogłoszony na stronie internetowej festiwalu http://www.festiwal.ap.siedlce.pl. Laureaci zostaną dodatkowo powiadomieni telefonicznie, dlatego wszystkich uczestników prosi się o podanie numeru telefonu kontaktowego i adresu e-mailowego. Oficjalne ogłoszenie wyników i wręczenie nagród nastąpi w trakcie trwania festiwalu. Szczegóły zostaną podane na plakatach i w informacjach prasowych poprzedzających imprezę. Nagrody zostaną ufundowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie i innych sponsorów imprezy, których poszukujemy i na których liczymy. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zatrzymania prac konkursowych i wykorzystywania ich w celach edukacyjnych.

Organizatorzy informują, że nie przewidują honorariów autorskich za opublikowane zdjęcia, rysunki i przepisy. Jeśli autor nie wyraża zgody na publikację, powinien o tym poinformować organizatora konkursu w formie pisemnej, za potwierdzeniem odbioru, w momencie składania prac na konkurs. Nie złożenie zastrzeżenia będzie oznaczało zgodę na publikację.

Jeśli w konkursie chce wziąć udział wielu uczniów ze szkoły, co często się zdarza, zaleca się, aby w pierwszym etapie zorganizować eliminacje na poziomie danej placówki oświatowej, a na konkurs przesłać najwyżej ocenione prace na poziomie lokalnym.

Dodatkowe informacje można znaleźć na wcześniej podanej stronie internetowej. Można także zwrócić się z zapytaniem za pośrednictwem poczty elektronicznej lub telefonu (podane niżej). Zapraszam do aktywnego uczestnictwa w XII Festiwalu Nauki i Sztuki w Siedlcach. Będę wdzięczny za przekazanie tej wiadomości innym osobom z Państwa otoczenia. Niech także mają szansę wzięcia udziału w festiwalowych konkursach i intelektualnej uczcie, jaką jest Festiwal Nauki i Sztuki.

 

                                                                                  W imieniu organizatorów Festiwalu

dr Ryszard Kowalski

 

Bociany zjadają pisklęta

Otrzymujemy wiadomości, iż na niektórych obszarach zalanych falą powodziową rosnący niepokój zdradzają bociany. Brakuje pożywienia i bociany, co się rzadko zdarza, zjadają własne pisklęta!

 

Adrian Wiśniowski po raz czwarty wśród najlepszych leśnych bajarzy

 

W dniach 13-14 maja w Ośrodku Kultury Leśnej w Gołuchowie odbyła się czwarta edycja konkursu krasomówczego „Bajarze z leśnej polany”, zainicjowanego przez redaktora Andrzeja Zalewskiego z EkoRadia. Wśród najlepszych znów znalazł się Adrian Wiśniowski z Nadleśnictwa Cisna, który za gawędę „Czatownia” zdobył trzecią nagrodę. Tym samym jest on jedyną osobą, która po raz czwarty z rzędu znalazła się wśród najlepszych leśnych gawędziarzy w Polsce.

Finałowe zmagania miały miejsce w zabytkowym obiekcie dawnej powozowni w Gołuchowie. Na scenie zaprezentowało się 16 uczestników, wśród których większość stanowili uczniowie szkół leśnych. Jury obradowało pod przewodnictwem Ryszarda Dzialuka, dyrektora Biura Nasiennictwa Leśnego. Zwyciężyła Paulina Marszk z Zespołu Szkół Leśnych w Warcinie, drugie miejsce zdobył Rafał Łęcki z Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN w Turwi. Przyznano też cztery wyróżnienia.

W trakcie uroczystości ogłoszenia wyników prof. Halina Zgółkowa – członek jury, omówiła pokrótce zasady retoryki, które warto uwzględniać podczas publicznych wystąpień.

- Konkurs w Gołuchowie ma już swoją renomę i coraz trudniej tu wygrywać, ale w piątej edycji zapowiadam walkę do upadłego – mówi Adrian Wiśniowski, laureat III nagrody.  – Trzeba też pomyśleć o lepszej promocji konkursu wśród koleżanek i kolegów w pracy - to przecież świetna okazja do zaprezentowania swoich możliwości krasomówczych, z których leśnicy są przecież znani.

Uczestnicy wysłuchali koncertu kwartetu smyczkowego „Egine” z Filharmonii Kaliskiej, który odbył się w salach Muzeum Narodowego Gołuchowie specjalnie dla nich. Mieli też okazję zwiedzić ekspozycję Ośrodka Kultury Leśnej oraz podziwiać występ młodzieży z gimnazjum w Pcimiu. Finałowym punktem tegorocznej imprezy było otwarcie wystawy rysunków Jarosława Janickiego – leśnika artysty z Nadleśnictwa Kup.

 

Edward Marszałek

Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie


Zróbmy miejsce jerzykom

 

Podczas ocieplania bloków w wielu miastach bezmyślnie zabija się jerzyki. W Poznaniu ma się to zmienić. Wykonawcy będą teraz odpowiadali za niszczenie gniazd tych pożytecznych ptaków.

Joanna Leśniewska

Jerzyki to niewielkie czarne ptaki, często mylone z jaskółkami. W miastach są prawdziwym skarbem, bo żywią się komarami i meszkami. Do Polski przylatują późną wiosną, zostają do sierpnia. Gniazdują w otworach wentylacyjnych, głównie w blokach z wielkiej płyty. To niefortunne miejsce skazuje je na śmierć. Podczas remontów otwory wentylacyjne są zamykane, a ptaki tracą swoje siedliska. - Zdarzało się, że gdy ptaki przylatywały wiosną do kraju, nie mogły trafić do gniazda, bo było ono zamknięte kratką. Były też bardziej dramatyczne sytuacje. Czasami przy pracach termomodernizacyjnych zamurowywano dziesiątki piskląt - opowiada Przemysław Wylegała, ornitolog z towarzystwa Salamandra.

O ocalenie jerzyków od prawie 10 lat walczy Adam Gatniejewski, mieszkaniec osiedla Jana III Sobieskiego. Sam wielokrotnie był świadkiem bezmyślnego zabijania tych ptaków. Szacuje, że na poznańskich osiedlach populacja jerzyka zmalała o 70 proc.! Pan Adam postanowił interweniować. - Gdy kilka lat temu zaczęły się na moim osiedlu termomodernizacje, udałem się do spółdzielni i do urzędu miasta. Zwróciłem uwagę, że przy okazji remontów zamykane są otwory wentylacyjne. W ten sposób zabija się setki ptaków, a inne skazuje się na utratę gniazd - opowiada.

Po długiej batalii Gatniejewskiemu udało się przekonać urzędników. Komisja ochrony środowiska i rewitalizacji od kilku miesięcy pracuje nad programem ochrony ptaków w mieście. - Plan miałby zakładać, że cały obszar Poznania jest jednocześnie obszarem występowania ptaków chronionych - mówi Barbara Nowaczyk-Gajdzińska przewodnicząca komisji. Co miałoby to zmienić? Dotąd firmy remontowe czuły się bezkarne. Nie przejmowały się faktem niszczenia gniazd i w żaden sposób nie odpowiadały za zabijanie chronionych ptaków. - Teraz gdy wykonawca będzie chciał ocieplić budynek, będzie musiał złożyć oświadczenie w sprawie występowania siedlisk. Jeżeli oświadczy, że na budynku nie ma gniazd, a okaże się, że jerzyki tam występowały, będzie za to odpowiadał. Nie będzie mógł zasłaniać się niewiedzą - tłumaczy Andrzej Nowak, dyrektor wydziału architektury i urbanistyki. Barbara Nowaczyk-Gajdzińska podkreśla, że niektóre elementy programu działają już teraz. - Pracownicy wydziału architektury i urbanistyki informują wykonawców o przepisach. Niewielu wie, że za niszczenie siedlisk i zabijanie chronionych gatunków może grozić nawet 6 lat więzienia - podkreśla Nowaczyk-Gajdzińska.

Problem powoli dostrzegają też kierownicy osiedli. Po interwencji pana Adama, kierownik osiedla Jana III Sobieskiego Eugeniusz Jędrzejczak zbudował ponad 400 budek dla jerzyków. - Koszt materiałów był naprawdę niewielki. Nie przypominam sobie, żebym cokolwiek dopłacał do remontu. A udało nam się stworzyć jerzykom warunki do rozwoju - mówi Jędrzejczak. Teraz sam namawia kolegów z innych osiedli do budowania takich budek.

Na wielu osiedlach mieszkańcy wciąż narzekają, że ptaki brudzą, a budowanie budek podnosi koszty remontu. - Jednak prawo jest po naszej stronie. Ptaki gniazdujące na budynkach musimy chronić, zabronione jest także niszczenie siedlisk. Cieszę się, że wreszcie w Poznaniu dostrzegliśmy ten problem. To daje nadzieję, że na pewno coś się zmieni - dodaje Gatniejewski.

Miasto ma ruszyć także z kampanią edukacyjną na temat ochrony jerzyków. Program powinien trafić do prezydenta jeszcze wiosną.

Niezapominajki.pl w liczbach
Szanowni Państwo,
Z nieskrywaną dumą informujemy, że w roku 2009 publiczna strona www.niezapominajki.pl zaliczyła ponad 1 mln odwiedzin,
a zakładki naszej strony otworzone zostały łącznie ponad 6 milionów razy, z czego:
- 3,5 mln - internauci z Polski
- 1,0 mln - internauci z USA
- 0,5 mln - internauci z Turcji
- 0,2 mln - internauci z Niemiec
- 0,15 mln - internauci z Rosji
- 0,42 mln - internauci z innych krajów Unii Europejskiej
- 0,08 mln - internauci z Ukrainy 
- 0,15 mln - internauci z innych krajów 
 
Dziękujemy!
Redakcja EkoRadia
 

Dąb Bartek w całej krasie

Dziś szczególnie polecamy wizualizacją dęba Bartka i jego otoczenia. Naprawdę warto obejrzeć:
http://www.reklama-kielce.pl/panoramy/dabbartek/
Ratujemy bocianie gniazdo
 
Redakcja EkoRadia postanowiła zainterweniować w sprawie problemu, który porusza poniższy list nadesłany do nas. O wynikach interwencji będziemy państwa informować.

Szanowni Państwo

jestem mieszkańcem małej miejcscowości Borowiczki-Pieńki niedaleko Płocka, położonej w malowniczej pradolinie Wisły. Pragnę Państwa zainteresować naszym "wioskowym" problemem, otóż podczas modernizacji sieci energetycznej w naszej miejscowości zostało zdemontowane gniazdo bociana białego, który jest mieszkańcem naszej wsi już 12 lat. Po zakończeniu remontu miało wrócić na swoje miejsce wg. zapewnień energetyków na wiosnę. Doczekaliśmy sie prawie wiosny a gniazdo do nas nie wróci, ponieważ będzie zamontowane tylko wypadku gdy bociany wrócą w to miejsce i podejmą próbę budowy nowego gniazda totalny absurd, każdy przyrodnik wie że to będzie za późno. Zakład Energetyczny w Płocku jest nie ugięty w swoim stanowisku, pisma wysłane do lokalnych gazet o nagłośnieniu sprawy tylko pogorszyły naszą sytuację,  energetycy są pewni swego i jak oświadczyli "żadnego bociańca tam nie będzie". Liczymy na Państwa pomoc!!! wszystkie wcześniejsze nasze apele są bez echa. Nasza Bociania rodzina jest w drodze do swojego domu, którego nie będzie, warto wspomnieć że ta para co rok wychowywała 3 małe bocianki a 3 lata temu nawet 4 maleństwa. Gniazdo znajduje się na rozdrożu dwóch dróg i w okresie letnim jest atrakcją dla przejezdnych naszą wsią na pewno brak tej bocianiej rodziny będzie ciosem dla naszych mieszkańców. Proszę o odpowiedź i nutę nadzieji na uratowanie tego gniazda, napewno macie Państwo doświadczenie jak postępować w takich przypadkach i kogo skutecznie "przycisnąć". Na bocianiec jesteśmy gotowi zrobić składkę społeczną na pewno się uda zebrać odpowiednią kwotę. Myślę że przy Państwa pomocy zdążymy przed bocianami i o niczym się nie dowiedzą :).

Pozdrawiam Sławek

 

Dzień wróbla po raz 1.

 

W  sobotę. 20 bm jest Światowy Dzień Wróbla, ustanowiony (po raz pierwszy w tym roku) z inicjatywy międzynarodowej europejskiej grupy roboczej zajmującej się kryzysem tego ptaka. Wróbel towarzyszy ludziom od czasu gdy zaczęli uprawiać zboża. Wraz z naszą cywilizacją chleba i ryżu rozprzestrzenił się na całym świecie. W ciągu ostatnich dziesięcioleci wróbli jest coraz mniej np. w Londynie i Hamburgu prawie znikł z dzielnic śródmiejskich. W Warszawie od lat 1980. jego stan spadł o ok. 40%. Jedną z głównych przyczyn jest brak miejsc lęgowych w nowoczesnym budownictwie, a przy ocieplaniu budynków - kratowanie (niepotrzebne!) otworów wentylacyjnych od stropodachów, które są ulubionym miejscem gniazdowania wróbli. Szkodzi też wróblom zubożenie zieleni miejskiej - intensywnie koszone trawniki nie pozwalają wykłosić się trawom i innym ziołom, których nasiona są pokarmem wróbla. Światowy Dzień Wróbla  ma nam uświadomić, że wróblom które były z nami "od zawsze" dzieje się źle i że modernizacja budownictwa nie powinna odbywać się kosztem ptaków - naszych sąsiadów. W 2009 r. odbyły się konferencje we Włoszech (uczestniczyłem) i w Japonii zajmujące się kryzysem wróbla - jak widać jest to problem budzący zaniepokojenie na całym świecie.

tekst i fot. Maciej Luniak

To bardzo potrzebne Swieto - Dzien Wrobla.
Niestety na Litwie nic o tym swiecie nie wiadomo, ale mamy bardzo duzo tych sympatycznych ptakow i tak wesolo wiosennie cwirkaja, pewnie czuja ze juz w soboto bedzie ich Swieto. Posylam sympatycznego Wilenskiego Pana Wrobla i pozdrawiam wszystkich wrobelkow na calym Swiecie.
Serdecznie pozdrawiam z Wilna.
Danusia Rynkiewicz

WROBEL.doc - artykuł na Święto Wróbla od Fenologicznej Joanny

Mój wróbelku, szare ptaszę.
Ty nie lecisz w kraje inne.
Szczerze kochasz strony nasze.
Ty je wolisz, bo rodzinne.

Ty ptaszyno, w każdej doli.
Losy z nami dzielisz.
Pozostajesz na tej roli.
Świergotaniem nas weselisz.

  Krystyna z Sopot

Historia pogodynek w polskim eterze           

Pierwsza prognoza polskich synoptyków nadana została w Polskim Radio w drugim roku jego istnienia, a dokładnie 10 lutego 1925 roku! Synoptyk na rowerze przewiózł tą prognozę pogody z ulicy Śniadeckich w Warszawie na ulicę Narbutta 26, gdzie powstało Polskie Radio. Wówczas na świecie byliśmy trzecią radiofonią obok radiofonii brytyjskiej, niemieckiej.

Dziś w ponad 200 stacjach radiowych i kilkudziesięciu telewizyjnych w Polsce prognozy pogody i różnego rodzaju pogodynki przykuwają uwagę największego audytorium słuchaczy i widzów. Mamy przynajmniej kilkunastu popularnych prezenterów pogody, a ich popularność jest na pewno do pozazdroszczenia dla wielu polityków.

Kiedy w 1944 i 1945 roku uruchomiono Polskie Radio w PRL-u, wróciły na antenę również prognozy popularnego wówczas PIM. Mało znanym faktem jest, że pierwsze omówienie prognoz meteorologicznych zostało uruchomione w 1951 roku w I programie PR. Były to prognozy już opisywane przez dziennikarza i skierowane przede wszystkim do rolników oraz leśników. Autorem tej innowacji w historii Polskiego Radia był dobrze znany Państwu aktywny ciągle na antenie redaktor Andrzej Zalewski - autor EkoRadia oraz pomysłodawca święta polskiej niezapominajki. Rzecz ciekawa, w ówczesnych czasach ostrej cenzury politycznej i narastającego terroru komunistycznego uruchomienie w 1951 roku tych omówień pogody wymagało ocenzurowania politycznego. Ale wówczas około godziny 5 rano w rozgłośni Polskiego Radia nie było jeszcze cenzora na dyżurze. Tak więc w drodze wyjątku udzielono redaktorowi Zalewskiemu prawa cenzurowania własnych tekstów dostarczanych spikerowi Polskiego Radia. Teksty te niemal z tygodnia na tydzień stały się przedmiotem powszechnego zainteresowania zwłaszcza na wsi. Niestety ich autor, po roku pożytecznej działalności popełnił błąd. W kolejnym codziennym tekście napisał, a spiker odczytał sformułowanie - "nadciąga zimny wyż rosyjski" - niestety prognozy zostały zawieszone i dopiero po kolejnych paru miesiącach przywrócono je na antenę.

Następnym autorem omawianych prognoz pogody stał się około roku 1953 w Życiu Warszawy popularny Wicherek, czyli ŚP Czesław Nowicki. Był on ulubieńcem czytelników Życia Warszawy. Wkrótce też zaczął występować w tej samej roli, ale przed kamerami powstającej Telewizji Polskiej.

Następnym prezenterem dublerem Wicherka stała się w telewizji Elżbieta Sommer - znana jako Chmurka. Równocześnie obok tych prezenterów telewizyjnych w telewizji też pojawił się w pierwszych programach rolniczych pt. Niedzielna Biesiada, tzw. Kogucik Radiowy - czyli inicjator prognoz Andrzej Zalewski.

To były prawdziwe początki  komentowania pogody w mediach elektronicznych i prasie w Polsce. Warto chyba przypomnieć to właśnie dziś, w lutym 2010 roku, kiedy obchodzimy jubileusz 85 - lecia Polskiego Radia.


            Wegetarianizm staje się ekologiczny

 

W okresie świątecznym w wielu krajach europejskich pojawiły się apele całych organizacji nawołujących do wprowadzenia w Nowym Roku mniejszej konsumpcji mięsa, zwłaszcza wołowego i wieprzowego. Jest to istotne i zaskakujące ostrzeżenie, które ma oczywiście znaczenie ekologiczne. Ludzkość stoi przed koniecznością ograniczenia konsumpcji mięsa, które przecież wymaga pasz, pasze wymagają pola, a pole zdobywa się karczując las. Koło się zamyka, czyli jedzmy mniej mięsa, aby ratować lasy.


Lód na Grenlandii topnieje coraz szybciej
Jak wynika z obserwacji satelitarnych oraz symulacji komputerowych, lód na Grenlandii topnieje coraz szybciej - alarmują naukowcy na łamach pisma "Science". O ich badaniach informuje internetowy serwis Eurek Alert.
Od 2006 do 2008 roku średnio rocznie lodowce straciły 273 milionów ton pojemności brutto lodu. Odpowiada to podwyższaniu się poziomu morza o około 0,75 mm rocznie na całym globie.

Utrata masy przez lodowce Grenlandii powoduje wzrost liczby gór lodowych, powstających z kolei w wyniku przyspieszonego płynięcia lodowców w kierunku morza.

Profesor Jonathan Bamber z Uniwersytetu w Bristolu i autor pracy na ten temat powiedział: "Wyniki badań jasno wskazują, że utrata masy Grenlandii nabiera tempa od późnych lat 90. i prawdopodobnie, że ten trend będzie kontynuowany w najbliższej przyszłości".

Lód na Grenlandii zawiera ilość wody wystarczającą do podwyższenia poziomu morza w skali globalnej o siedem metrów.

Część stopniałego lodu jest uzupełniana opadami śniegu, co maskuje utratę masy lodu od blisko dziesięciu lat. Bez tego utrata masy Grenlandii byłaby dwa razy wyższa od obserwowanej obecnie - informuje Eurek Alert.

źródło: PAP - Nauka w Polsce

Sensacyjne odkrycie - nowa energia z wody

W Norwegii uruchomiono pierwszą na świecie elektrownię osmotyczną. Jest to nowatorskie źródło czystej energii, elektrownia produkuje jej jednak bardzo mało. Jest to inwestycja całkowicie doświadczalna.

Siłownia znajduje się w miejscowości Hurum niedaleko Oslo. Działa dzięki osmozie, czyli samorzutnemu procesowi przenikania słodkiej wody do zbiornika z wodą morską przez specjalną membranę. Taki proces podnosi ciśnienie słonej wody, dzięki czemu można nią napędzać turbinę generatora.

Osmoza naturalnie występuje w przyrodzie na błonach komórkowych. Zapewnia ona przepływ wody z rzadszego do bardziej zagęszczonego środowiska. Elektrownia ma wykorzystywać różnice między gęstością słodkiej i słonej wody morskiej. Wykorzystując specjalną membranę nie przepuszczającą soli, umożliwia się przepływ tylko słodkiej wody do gęściejszej wody morskiej. Powoduje to wzrost ciśnienia i poruszanie turbin generujących prąd. Elektrownia będzie generować około 2-4 kW energii, czyli tyle, ile zużywa czajnik elektryczny albo ekspres do kawy. Norwescy inżynierowie podkreślają jednak, że na razie chodzi o samo przetestowanie procesu. Z czasem być może moc elektrowni da się zwiększyć, a jednocześnie obniżyć koszty.

Pierwsze komercyjne siłownie osmotyczne mają powstać w połowie przyszłej dekady.


Genetycznie manipulowana gryka nie smakuje pszczołom

Otrzymaliśmy informację od pszczelarzy, że w tym roku zdecydowanie zmniejszyła się ilość pozyskanego miodu gryczanego. Sprawcą jest import do Polski genetycznie zmodyfikowanych nasion gryki. Pszczoły w tym roku omijały te plantacje. Otrzymujemy również alarmujące listy o pojawieniu się cukru, który zawiera substancje szkodliwe dla pszczół i dokarmianie tym cukrem jest ryzykowne. Prosimy Państwa o dalsze informacje na te tematy.

 

Biznes i chińskie zabawki

W dniu 18 listopada 2009r. prezydent USA Barack Obama odwiedził wielkie miasto Kanton w Chinach. Przy okazji podano do wiadomości, iż w mieście tym znajdują się niezliczone zakłady i fabryki produkujące zabawki dla dzieci oraz tradycyjne ozdoby związane z Bożym Narodzeniem, a więc świecidełka, różnego rodzaju ozdoby choinkowe i stroiki na stoły świąteczne. Okazało się, że 80 %  tych artykułów sprzedawanych w USA pochodzi z Chin. W obecnym bilansie handlu zagranicznego Chiny-USA właśnie USA jest winne Chinom zawrotną sumę 800 mld dolarów! Przy okazji prasa amerykańska zwraca uwagę na szkodliwość tych przedmiotów i towarów wyrabianych z udziałem substancji drażniących i szkodliwych ekologicznie.

 

Sadzenie drzew w Chinach

Zagrożenie i zatrucia środowiska naturalnego w Chinach przy gwałtownym rozwoju produkcji przemysłowej stają się coraz bardziej dokuczliwe. W związku z tym podjęto próbę zalesiania choć części pustyni Gobi. Władze chińskie ujawniły, że od kilku już lat na specjalnych pasach zieleni sadzi się na pustyni co roku 1 mld drzew.


Jesteśmy głęboko zaniepokojeni informacjami, jakie otrzymujemy od naszych słuchaczy nt. planowanej budowy i uruchomienia największej w Europie ocynkowni koło Trzcianki w Wielkopolsce, w pobliżu obszarów chronionej przyrody. Zwracamy się do naszych słuchaczy w rejonie Trzcianki o rzetelne informacje na ten temat. Jak wiadomo ocynkownia kwalifikowana jest wśród obiektów przemysłu ciężkiego i stwarza poważne zanieczyszczenia środowiska naturalnego. 

 


Jak informuje nas słuchacz Andrzej Wiłun, w Niemczech na każdej stacji benzynowej można oddać zużyte baterie do wszelkich instalacji elektrycznych. Nas słuchacz wyraża oburzenie, że w Polsce ciągle odbiór zużytych baterii jest praktycznie nie rozwiązany. Solidaryzujemy się z tym listem i specjalnym apelem do Ministra Środowiska.


 

Nasi rodacy są nawet na Arktantydzie!

 

Efekt cieplarniany widać latem kiedy to lodowiec topnieje ponad 3,5 metra. Zima 2008/2009 jest rekordowa pod względem opadow śniegu i chłodów. Począwszy od 1977 kiedy to wybudowano stację. 31 października przypływa statek Polar Pioneer. Na jego pokładnie przypływa 34. ekipa zimująca na stacji oraz grupa letnia.

Grupa zimująca 33. wyprawy składa się z 6 zimowników, mężczyzn.  To najmniejsza liczebnie grupa w historii stacji Arctowski. Bez lekarza. Mimo to 33. grupa zimująca szczyci się rekordowym dorobkiem badań naukowych. Badania na lodowcach były przeprowadzone przy ekstremalnych warunkach atmosferycznych. Wiatrach 100 km/h i nocowwaniu w domku drewnianym, w którym temperatura wewnątrz sięgała minus 13 stopni celsjusza. Tak to prawda.

Do domu polarnicy z 33. wyprawy wracają w połowie listopada  2009 roku po prawie 14 miesiącach od opuszczenia kraju. Polska stacja polarna Arctowski jest najbardziej oddalona od Polski placówka badawcza. Dzieli ja od ojczyzny ponad 14,5 tys. km.

Tadeusz Sobczak, kierownik 33. grupy zimującej i stacji antarktyczne

Co Bug złączył …

Bug, który w dolnym biegu stanowi geograficzną granicę pomiędzy Polską i Republiką Białoruską, tym razem nie dzieli a łączy oba kraje.


Nagromadzone od lat osady ściekowe zalegające w przyległych lagunach, dla mieszkańców Brześcia stanowią namacalny a raczej mocno wyczuwalny problem, dla Polaków przedostanie się osadów ściekowych  do rzeki Bug, która m.in. stanowi źródło wody do picia  dla aglomeracji warszawskiej może stanowić poważny problem.
Usunięcie tych osadów wymaga ich wybrania, odwodnienia nastepnie wywiezienia na odległe składowisko. Polska w całości pokryje koszty zakupu urządzenia   do odwodnienia wydobytych   osadów ściekowych oraz urzadzenia do bieżącego odwadniania nadmiernych osadów ściekowych.  Służyć temu będą dwie prasy filtracyjne do odwadniania osadów, jedna stacjonarna zainstalowana w oczyszczalni ścieków a druga przewoźna dostosowana do prac w terenie. Przetarg został już przez naszego wschodniego partnera przeprowadzony. Wykonawca ze Słowacji dostarczy zakupione maszyny do marca przyszłego roku, co pozwoli do 2014 roku w pierwszej kolejności opróżnić z osadów dwie laguny przyległe do wałów przeciwpowodziowych. Dotacja  poniesiona przez NFOŚiGW wyniesie 1,6 mln zł.

Uroczyste podpisanie międzynarodowej umowy na dofinansowanie przez Polskę „Zmniejszenia zagrożenia ekologicznego wywołanego nagromadzeniem się osadu w lagunach osadowych, położonych na terenie zalewowym rzeki Bug w Brzeskiej Komunalnej Oczyszczalni Ścieków  na terenie Republiki Białorusi” odbyło się
wczoraj tj. 26 października br w konsulacie polskim w Brześciu (Rep. Białoruska), w obecności konsula RP. Umowę podpisali:  wiceprezes zarządu NFOŚiGW Władysław Majka - reprezentujący delegację polską  oraz  Michał Sac - dyrektor białoruskiego Przedsiębiorstwa      „ Brestwodokanal”.

Dla NFOŚiGW to druga międzynarodowa umowa realizowana w ramach programu wspierania projektów i inwestycji poza granicami kraju. Poprzednia została podpisana w 2001 roku na modernizację oczyszczalni ścieków w Mariampolu (Litwa), która w zapisach Konwencji Helsińskiej była wymieniona jako jeden z największych trucicieli zlewni Morza Bałtyckiego.
 
Witold Maziarz - rzecznik prasowy NFOŚiGW

 

Małe elektrownie wodne – nie wszędzie możliwe

Małe elektrownie wodne mogą być lokalizowane jedynie na dotychczas istniejących piętrzeniach - to konkluzja spotkania zorganizowanego przez ministra Macieja Nowickiego w nawiązaniu do dużego zainteresowania inwestorów budową tych obiektów na Dunajcu.

W spotkaniu zorganizowanym w Ministerstwie Środowiska wzięli udział Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Leszek Karwowski, Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie dr inż. Jerzy Grela oraz Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska Michał Kiełsznia.

Minister Maciej Nowicki podczas spotkania przedstawił stanowisko resortu odnośnie małych elektrowni na rzekach:

- Małe elektrownie wodne ze względu na swój stosunkowo niski (w porównaniu z innymi źródłami energii odnawialnej) potencjał energetyczny przy jednoczesnych znacznych szkodach środowiskowych takich inwestycji, nie powinny powstawać wszędzie. Ich lokalizacja powinna uwzględniać wyłącznie istniejące już w tej chwili piętrzenia na rzekach. Aby to zagwarantować, potrzebne są takie zmiany w prawie, które w sposób transparentny i jasny dla potencjalnych inwestorów zagwarantują realizację tej strategii, która opiera się i na konstytucyjnej zasadzie działania w duchu zrównoważonego rozwoju i jest zgodna z Polityką Ekologiczną Państwa.

Pod nadzorem Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej przygotowany zostanie w ciągu miesiąca plan działań, które umożliwią zmiany w prawie regulującym powstawanie małych elektrowni wodnych na rzekach w Polsce. Zmiany w prawie mają zagwarantować istnienie transparentnego systemu obowiązującego w całym kraju.

Jednocześnie wydane dotychczas dla takich inwestycji decyzje środowiskowe zostaną poddane audytowi, szczególnie pod kątem uwzględniania oddziaływania skumulowanego inwestycji (jeśli znajdują się blisko siebie). Uzgodniono także konieczność opracowania strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla dorzecza Dunajca.

Spotkanie zorganizowane zostało w związku ze znacznym zainteresowaniem inwestorów tworzeniem małych elektrowni wodnych na Dunajcu, które zanotowano w ostatnich miesiącach.

 

 

Słynny dąb Bartek może przetrwać tylko tydzień?

- Stan Bartka jest taki, że może istnieć tylko tydzień, rok, albo pięćdziesiąt lat - powiedział Marek Siewniak, znany dendrolog. - Wszystko się może zdarzyć, nadejdzie wichura i przewróci Bratka, dlatego trzeba działać natychmiast.

Kilka dni temu po raz pierwszy zorganizowano w Zagnańsku konferencję z udziałem wybitnych specjalistów, podczas której powołano prezydium do ratowania drzewa. Weszli do niego posłowie, senatorzy, członkowie Międzynarodowego Towarzystwa Uprawy i Ochrony Drzew, miłośnicy przyrody.
Dwaj wybitni fachowcy Stanisław Styczyński i Marek Siewniak znają historię naszego drzewa bardzo dokładnie, wiedzą jak wyglądały poszczególne etapy ratowania drzewa, co mu zagraża teraz i jakie działania należałoby podjąć już wkrótce.

- Bartek nie jest tylko drzewem, pięknym pomnikiem przyrody, ale należy do całkiem nowej kategorii, drzew weteranów - tłumaczy profesor Marek Siewniak. - Dlatego jego wartość jest ogromna, nie można pozwolić sobie na żaden błąd w jego dalszej ochronie i pielęgnacji. Na świecie było kilka drzew weteranów, ale przez nieodpowiednie postępowanie przestały istnieć. Aktualnie drzewo zaatakowały cztery rodzaje niebezpiecznych grzybów, huba siarkowa, chrabąszcz majowy, przy czym jeden z nich, owocnikozorek dębowy sam jest pod ochroną, więc nie wiadomo kogo chronić - czy grzyba czy Bartka. Poza tym duże dęby ściągają pioruny, a oprócz tego nasze drzewo jest na tyle spróchniałe, że może nagle stracić równowagę i zostać przewalone przez silną wichurę.

Podczas ostatniego spotkania sporządzono też apel, który ma być wystosowany do wszystkich ludzi, którym leży na sercu dobro dębu Bartka. - Chcemy także poruszyć temat naszego Bartka w Parlamencie Europejskiem - mówi radny Władysław Kowalewski, mocno zaangażowany w ratowanie drzewa. - Warto w Bartka inwestować, bo jest żywym obserwatorem naszych czasów - dodała Agnieszka Skrzypczak, członkini Międzynarodowego Towarzystwa Uprawy i Ochrony Drzew.

Iwona ROJEK

źródło: www.echodnia.eu


Dzieci, a telefony komórkowe

7.10.2009 ,w środę francuski senat zabronił używania telefonów komórkowych przez uczniów w szkołach podstawowych i gimnazjach. Powód? Wysoka szkodliwość dla zdrowia, zwłaszcza dla dzieci. Również operatorzy sieci komórkowych nie mogą adresować swoich reklam do dzieci poniżej 14-go roku życia. 

Agroturystyka

Prasa polska zwraca uwagę na niezmiernie pocieszające zjawisko: w tym roku w Polsce na wiejskie wczasy i urlopy wyjechało ponad 1,5 mln naszych rodaków. Nareszcie zaczynamy iść śladem Austrii, Niemiec, Szwajcarii, Niemiec, Włoch, a nawet Hiszpanii, gdzie przyjmowanie turystów na wsiach jest po prostu działem rolnictwa. Gorąco agitujemy i namawiamy rolników, aby rozszerzały te ważne usługi na ważnym rynku rolnym. Okazuje się, że wczasy pod gruszą zyskują z roku na rok coraz większe uznanie wśród turystów, przyjeżdżają na nie również turyści z zachodniej Europy, a sami rolnicy powinni mieć świadomość, że przyjmując u siebie gości-turystów, mają okazję sprzedawania również zdrowej żywności, a w każdym razie lepszej żywności, która sprzedawana jest w wielkich miastach. Smakowanie prawdziwego chleba, prawdziwej śmietany, jajek od kur na wolnych wybiegach i tym podobnych wielu smakołyków, może poprawić kasę producenta rolnego wobec katastrofalnych cen w skupie surowców rolnych. Warto przy okazji powtarzać, że prawdziwym fenomenem agroturystyki stała się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat Austria. Ocenia się, że ten kraj alpejski, który ma dwa sezony turystyczne (zimowy i letni)  jest obecnie w stanie równocześnie przenocować w kwaterach wiejskich, na kempingach, a także w hotelach różnego rodzaju i typu około 25 mln podróżnych i turystów. Austria to kraj, który liczy 7 mln mieszkańców i jest kilka razy mniejszy od Polski.


Geotermia na Ziemi Łodzkiej

Dobra, może nawet sensacyjna wiadomość dla Ziemi Łodzkiej - miasto powiatowe Poddębice już jest znane w całej Polsce z szerokiego wykorzystania kolektorów słonecznych dla ogrzewania miasta. Obecnie w mieście tym podjęte będą wiercenie geotermalne, które pozwolą wykorzystać złoża ciepłej wody dla wielu domów i instytucji w tym mieście. Czytaj tekst opublikowanej decyzji w tej sprawie...

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska

i Gospodarki Wodnej dofinansuje  trzynastą krajową geotermię, tym razem  w Poddębicach

     Projekt prac geologicznych przewiduje wykonanie  pionowego otworu geotermalnego Poddębice GT- 2 do głębokości 2039 m.

Wg wstępnych założeń odwiert badawczy ma wykazać, czy możliwa będzie eksplatacja złoża przy planowanej wydajności strumienia wody w wysokości ok. 180 m3/h, przy temperaturze złożowej ok. 57- 62oC, przy czym parametry te ustalono na podstawie charakterystyki hydrogeotermalnej obszaru badań.

Celem przedsięwzięcia, polegającego na wykonaniu otworu geotermalnego Poddębice GT- 2, jako odwiertu badawczego, jest rozpoznanie, ujęcie i udokumentowanie zasobów wód termalnych poziomów zbiornikowych utworów kredy dolnej w celu wykorzystania wód termalnych dla potrzeb grzewczych i balneologiczno - rekreacyjnych.

Jeśli  zakładany efekt zostanie potwierdzony to gorąca woda zostanie wykorzystana do ogrzewania:

- Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej

- Liceum Ogólnokształcącgo,

- Gimnazjum,

- Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych,

- Pałacu w Poddębicach

- Nowego Aquapark w Poddębicach.

Planuje się także, że woda termalna po wykorzystaniu do ww. celów zostanie wykorzystana do podgrzewania boiska sportowego.

Dodatkowo w planowanym do realizacji osiedlu, ciepło geotermalne będzie wykorzystane do celów ogrzewania budynków mieszkalnych i innych, bez konieczności podgrzewania wody termalnej (ogrzewanie niskotemperaturowe).

Wody termalne planowane są również do wykorzystywania w obiektach szpitalnych Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej do potrzeb leczniczo- balneologicznych.

Ponadto przewiduje się  wykorzystanie wód do ogrzewania basenów kąpielowych wypełnionych wodą słodką oraz do bezpośredniego napełniania wydzielonych basenów przewidzianych do rekreacyjnych oraz rehabilitacyjnych kąpieli mineralnych.

     Zgodnie z Prawem Geologicznym i Górniczym wody termalne są zaliczane do grupy kopalin podstawowych. W konsekwencji, wszelkie decyzje związane z poszukiwaniem, rozpoznawaniem                               i dokumentowaniem tych wód, w odróżnieniu od wód zwykłych, pozostają w gestii Ministra Środowiska, a działalność z nimi związana podlega koncesjonowaniu. Dlatego prace geologiczne prowadzone będą na podstawie Koncesji Nr 18/2008/p z dnia 24.04.2008 r. ze zm., udzielonej przez Ministra Środowiska.

Szczegółowy zakres prac w otworze Poddębice GT-2 określa Projekt prac geologicznych na rozpoznanie złoża wód termalnych w rejonie miasta Poddębice wykonany przez Zespół Specjalistów Towarzystwa Geosynoptyków GEOS .

     Współpraca Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z przyszłymi beneficjentami z zakresu inwestycji geotermalnych z wchodzi w nowy etap. Umożliwia to Rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie szczegółowych warunków udzielania pomocy publicznej na przedsięwzięcia związane z poszukiwaniem            i rozpoznawaniem złóż wód termalnych.

Rozporządzenie to weszło w życie 23.06.2009r , tworząc nowe warunki dofinansowania przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska                i Gospodarki Wodnej przedsięwzięć związanych z poszukiwaniem             i rozpoznawaniem złóż wód termalnych, w wysokości nieprzekraczającej 50% kosztów. Pomoc finansowa w formie dotacji, pożyczek preferencyjnych, preferencyjnych kredytów bankowych, dopłat do preferencyjnych pożyczek, lub preferencyjnych kredytów bankowych oraz częściowych umorzeń pożyczek preferencyjnych udzielana będzie mikroprzedsiębiorcom oraz małym i średnim przedsiębiorcom.

 

Witold Maziarz – rzecznik prasowy NFOśiGW

 

Informacja powyższa wzbudziła olbrzymie zainteresowanie wśród naszych słuchaczy. Oto jeden z listów:

Szanowny Panie Andrzeju

W dzisiejszym serwisie ekoradia o godzinie 8.30 wspomniał Pan o geotermii, jaka powstała w jednym z miast. Pomyślałem, że i Pan wpisuje się w zmowę milczenia o geotermii w Toruniu, która jest dla Polski najważniejsza, ponieważ rozwija wiedzę o tym typie energii odnawialnej i propaguje ją, jako autentyczne remedium na nasze problemy w tej dziedzinie. Za tym odwiertem idzie doświadczenie i praca badawcza. Za rządów PIS-u, kiedy ministrem był prof. Szyszko, została zawarta umowa pomiędzy Ministerstwem Środowiska i Gospodarki Wodnej a Fundacją Lux Veritatis. Wymieniona fundacja zobowiązała się w myśl tej umowy wykonać odwiert badawczy, a Ministerstwo miało dostarczyć środki finansowe na ten cel. Prace badawcze mialy posłużyć w przyszłości podobnym inwestycjom w Polsce. Odwiert został wykonany, ale Ministerstwo nie wywiązało się z umowy ze względów politycznych, a prawda o geotermii do dziś jest przemiczana wbrew interesom Polski. W takiej sytuacji milczenia wprowadza się do Polski elektrownie atomową - decyzję o jej budowie podały w ostatnich dniach środki przekazu. Profesor Szyszko niejednokrotnie zabierał głos w Radiu Maryja na temat szkodliwości wiatraków, które niszczą polski krajobraz i wywołują infradźwięki szkodliwe dla pszczół, ptaków i ludzi.

Chciałbym, aby Polskie Radio było uczciwe, niezależne i zamieszczało również te opinie, które są uznane za niepoprawne politycznie. Może się bowiem zdażyć, że prawda się przebije i wszyscy zaczną wtedy chwalić odwiert toruński, prof. Kozłowskiego, który sprawował nadzór naukowy nad pracami oraz ś.p. prof. Sokołowskiego, który jest ojcem tej technologii. Ojcowie Redemptoryści, którzy realizują odważny projekt wymienionych profesorów, na pewno wykorzystają ciepło na utrzmanie WSKiM, która kształci uczciwych i rzetelnych, młodych dziennikarzy. Reszta ciepła zostanie wykorzystana przez miasto Toruń i będzie sztandarowym przykładem gospodarności dla miast i gmin w całej Polsce.

Napisałem ten list do Pana, bo wiem, że jest Pan uczciwym człowiekiem, a jednocześnie boli mnie, że Polskie Radio milczy, kiedy dzieją się w Polsce tak ważne rzeczy. Myślę, że to milczenie i tak nie uchroniłoby radia przed zakusami na jego dorobek i przejęcie jego słuchaczy przez radia komercyjne, o ile nadal będzie trwała ta oszalała kampania na prywatyzację polskich spółek. Trzeba zauważać prawdę, pisać i mówić o prawdzie, zachować tym samym własną tożsamość - tożsamość Polskiego Radia (które ma ogromną tradycję). Tego wymaga uczciwość.

Robert Boniecki

 

Uwaga na modyfikowaną gorczycę

Własnie otrzymaliśmy informację, że w jednej z polskich odmian gorczycy wykryto genetycznie zmienione sekwencje. Oto opis tej odmiany: gorczyca biala Odmiana: Nakielska Numer identyfikacyjny.: PL 704/61/1620/R611A Herkunftsland: Polen Proben-Nummer des LfL: LfL 24/2009


16 tysięcy  domów jednorodzinnych ogrzeją kolektory słoneczne

 

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w 2008 i 2009 roku podpisał 4 hurtowe  umowy na wykorzystanie kolektorów słonecznych w jednorodzinnych i wielorodzinnych  budynkach mieszkalnych. Inwestycje o łącznej wartości ponad 221 milionów złotych obejmą ostatecznie 6171 budynków jednorodzinnych, w tym 68 bydynków wielorodzinnych w Radogoszczy.


Alarmujące wieści znad Wieprza, Świnki i Liwca

 

Podajemy korespondencję naszych słuchaczy i prosimy o dalsze informacje i ocenę tych informacji, która naszym zdaniem nie jest opisywana w mediach...

***

Dnia 30 czerwca 2009r.nastąpiła katastrofa budowlana z powodu zalania kolektora ściekowego S-5, odbierającego ścieki z miasta Łęczna i okolic, które to zostają przepompowane z wyżej wymienionego kolektora do oczyszczalni ścieków w Starej Wsi koło Łęcznej w woj.lubelskim.Obecnie wypływają z wymienionego kolektora sanitarnego ścieki, które przedostają się do rzeki Świnki, a następnie do rzeki Wieprz.Rozlewiska powodują trwałe zanieczyszczenia i skażenia nieruchomości rolnych usytuowanych w dolinie rzeki Świnki, znajdujące się między przepompownią ścieków koło Łęcznej, zbudowanej w dolinie rzeki Świnki a jej ujściem do rzeki Wieprz.Przyczyn tego zdarzenia jest kilka, a główną jego przyczyną jest nieodpwiedni nadzór nad wyżej wymienioną inwestycją oraz brak remontów i jej usprawnienia.Wyjątkowość wyżej wymienionego kolektora polega na usytuowaniu jego w dolinie rzeki.W obecnej sytuacji przeprowadzono wapnowanie w/w kolektora, które dało niewielki skutek odkażający.W dniu dzisiejszym tj.4 lipca 2009r.rzeka Świnka jest całkowice zanieczyszczona, wyjątkowo cuchnie na całą okolicę i jest przy jej ujściu koloru czarnego. Przedłużająca się w/w katastrofa budowlana może być przyczyną katastrofy sanitarnej dla miasta Łęczna i jej okolic.

Alina M.

***

W dniu dzisiejszym byliśmy nad rzeką Liwiec w miejscowości Karczewizna obok Łochowa. Rzeka jest bardzo mocno zanieczyszczona, woda jest czarna, płyną rzeką martwe ryby wokół roznosi się fetor. Przez 30 lat Liwiec nigdy nie był tak brudny. Proszę o interwencję. W załączniku umieszczam kilka zdjęć dokumentujących stan rzeki. Artur K.

***

6.07.2009r z nad Kamieńczyka n/Bugiem

Rzeka Liwiec została zamordowana. Życie biologiczne prawie zamarło. Woda prawie czarna. Ryby spływają do Bugu. Zatrucie trwa od 2-3 dni. Smród niemiłosierny. Wszystko to spływa ciągle do Bugu , dalej Zalew Zegrzyński i do Wisły. Ekologiczna klęska , bezmyślność , brak reakcji i opamiętania. Słucham radia , oglądam TV . Nikt o tym nie mówi. Kraj idiotów i durniów.

Sylwester Adamski

***

Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wcześniej, latem,  było tyle wody w naszym Wieprzu. Zamiast piaszczystej plaży, woda, a obecnie błoto i  cuchnący muł...

Miejscowe kąpielisko i wodopój dla bydła schodzącego z pastwisk... 

Pozdrawiam serdecznie,

Ewa


700-lecie Jedlca

EkoRadio otrzymało zaproszenie Komitetu Organizacyjnego obchodów 700-lecia Jedlca. Jest to wieś położona na pograniczu Ziemi Kaliskiej i Wielkopolski w gminie Gołuchów. Ten wielki jubileusz odbył się w dniu 5 lipca 2009 roku m.in. w świetlicy wiejskiej w Jedlcu. We wsi tej przetrwał również jeden z najstarszych kościołów rzymskokatolickich w Polsce.

 

Jedlec – wieś w gminie Gołuchów, powiecie pleszewskim, województwie wielkopolskim, w odległości 20 km od Kalisza. W roku 2009 – roku Jubileuszu – Jedlec liczył 737 mieszkańców.

Dominującą budowlą Jedlca jest kościół p.w. św. Floriana, wzniesiony w otoczeniu starych lip w części miejscowości zwanej Starą Wsią. Kościół konstrukcji szkieletowej z rokokowym wnętrzem został wybudowany z fundacji starosty Liwskiego – Mikołaja Chlebowskiego w latach 1745 – 1753. Obok kościoła znajduje się arkadowa dzwonnica.

W parku zachowały się aleje grabowe, dębowe i wiązowe. Z zespołu dworskiego pozostał przebudowany dwór i zabudowania gospodarcze.

Nieodłącznym elementem krajobrazu wsi jest pradolina rzeki Prosny, wyznaczająca wschodnią granice miejscowości, z urokliwymi wierzbowymi alejami oraz szachownicą łąk i pól.

W centrum wsi, na cokole figury Serca Jezusowego umieszczono tablice ku czci 59 mieszkańców poległych podczas I i II wojny światowej.

Na okoliczność Jubileuszu miejscowości została wydana książka z historią wsi  pt. „Jedlec na przestrzeni wieków”, wybudowano obelisk z tablicą pamiątkową, odtworzono krzyż upamiętniający zmarłych podczas epidemii cholery, wydano kolekcję kartek pocztowych pt. „Impresje jedlickie w pracach Rafała Walendowskiego” oraz przygotowano, prezentację multimedialną  pt. „Jedlec i jego mieszkańcy w fotografii”.

 

 

Rok 2009 jest rokiem, w którym mieszkańcy Jedlca świętowali jubileusz 700 – lecia miejscowości. Uroczystość odbyła się 5 lipca 2009 r.

Wśród planów Społecznego Komitetu Obchodów Jubileuszu było przede wszystkim wydanie książki poświęconej historii miejscowości. Ponadto odtworzenie krzyża upamiętniającego zmarłych podczas epidemii cholery, wybudowanie obelisku z tablicą pamiątkową i przesłaniem dla potomnych, wydanie znaczka oraz pocztówek okolicznościowych, a także przygotowanie prezentacji multimedialnej z bazą fotograficzną poświęconą historii Jedlca.

Program uroczystości wypracowany w wyniku spotkań Komitetu przedstawiał się następująco:

- Jubileuszowa msza św. w intencji mieszkańców wsi Jedlec

- Przemarsz z kościoła do świetlicy wiejskiej

- Poświęcenie obelisku upamiętniającego jubileusz 700-lecia wsi

- Część artystyczna

- Poczęstunek i zabawa taneczna

Duży projekt solarny

Telewizja niemiecka ujawniła, że kilka najbogatszych koncernów niemieckich zakończyło projektowanie i przygotowanie do podjęcia niezwykłej i sensacyjnej inwestycji. W światowym programie wykorzystania energii słonecznej podjęty będzie program budowy elektrowni słonecznych na Saharze i w szerokim pasie Afryki Północnej od Maroka po Egipt. Rekordowa ilość dni słonecznych i bezchmurnych w tej części świata zachęciła europejski przemysł do podjęcia śmiałego programu budowy elektrowni opartej o wykorzystanie energii słonecznej. Elektrownie te w ciągu najbliższych kilkunastu lat powinny dostarczyć kablami podmorskimi elektryczność do Europy i krajów Unii Europejskiej. Podobno realne jest pokrycie 15% zapotrzebowania energii elektrycznej krajów Unii z elektrowni na Saharze i w Afryce Północnej. Mówi się o zawrotnych kapitałach potrzebnych do realizacji tej inwestycji. Szacuje się, że koszty sięgną kilkuset miliardów euro! Podobno technika jest w stanie stworzyć warunki do pracy takich elektrowni. I właściwie największą obawą jest brak stabilności politycznej i wojskowej w krajach Sahary oraz krajach arabskich. Wydaje się, że w Polsce informacje te powinny zachęcić do dyskusji na temat budowy elektrowni atomowych w naszym kraju. Kable położone mają być na dnie Morza Śródziemnego, w Hiszpanii jedna doświadczalna elektrownia tego rodzaju zdała już egzamin w Katalonii.

 

Sensacyjna wiadomość o projekcie źródła solarnej energii z Sahary - artykuł w języku niemieckim

http://www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,630687,00.html 

 


 

Od Red. EkoRadia: Naszych przyjaciół zachęcamy do czytania Gospodarza, bowiem jest to chyba pierwsze czasopismo, które zauważyło nową tradycję polskiej niezapominajki...


Dąb EkoRadia

 

Panie Redaktorze, chciałam i czynię to z największą przyjemnością i wysyłam zdjęcie dębu pamięci - jest to Dąb Andrzej Zalewski . Ów dąb, wzrasta trzy lata ( od 20.102006 roku) ; mierzy 1.36 cm - pięknie rośnie. Drzewo to unikalny prezent, który będzie rósł, dojrzewał i redukował zanieczyszczenia środowiska naturalnego. Życie człowieka współzależne jest z otaczającym go środowiskiem, a sadzenie drzew przyczynia się do lepszej koegzystencji.

Jak pisałam wcześniej - chciałam uczcić wszystko to, co pozwala mi nazywać Pana HONOROWYM STRAŻNIKIEM POLSKIEJ PRZYRODY !

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za to, co Pan robi.

Parczew, dnia 28.05.2009r Wanda Wójciuk

 

 


Film z niezapominajką w roli głównej

Film można obejrzeć w archiwum TVP Rzeszów pod adresem:

 


Klęski klimatyczne

W ostatnich godzinach i dniach światowa służba meteorologiczna zwraca uwagę na dwie klęski klimatyczne. Pierwsza to niezwykła powódź w pół.-wsch. Brazylii na obszarach porównywalnych z powierzchnią Polski. W ciągu kilkudziesięciu godzin spadło tam nawet 800 mm deszczu. Trwa akcja ratunkowa. Drugim zjawiskiem o znaczeniu globalnym jest wyjątkowo wczesny początek upałów w Indiach, gdzie temp. w tych dniach sięgnęła i przekroczyła 50 stopni C! Jak wiadomo Indie graniczą z Bangladeszem, gdzie z kolei typowy i normalny monsun z opadami deszczu wywołał również stany klęskowe. W Europie, co się zdarza, ale też jest obserwowane z pewnym zaskoczeniem, rozpoczęły się 30-stopniowe upały w niektórych okolicach Portugalii oraz Hiszpanii.

W Polsce ostatnie godziny nareszcie przyniosły opady deszczu. Ale tylko lokalnie mają one znaczenie dla stanu nawilgotnienia ziemi. Zdecydowanie maleje ilość codziennych nowych pożarów w lasach.

Pomagamy pszczołom

Susza sprawia że wody brakuje, nawet na potokach i pszczoły coraz liczniej odwiedzają, ustawione poidło z czystą wodą. Miodowo pozdrawiam. Jacek Nowak

Ludzie wciąż szkodzą lasom

 

Podstawą do takiego twierdzenia są wyniki analizy zwalczania szkodnictwa leśnego na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie za rok 2008. Najobszerniejszą pozycję w analizie stanowią kradzieże drewna, których w ciągu ubiegłego roku ujawniono 513 przypadków. Ogółem w lasach Podkarpacia skradziono w ubiegłym roku 1185 m3 drewna. Łączna jego wartość przekroczyła 191 tys. zł. Wszczęto 409 postępowań przeciwko sprawcom kradzieży.

W 2008 roku zarejestrowano 1228 przypadków bezprawnego korzystania z lasu. Najczęściej popełnianym wykroczeniem były wjazdy do lasu pojazdami silnikowymi w miejsca niedozwolone, wywóz odpadów i nieczystości do lasu, uszkadzanie drzew i upraw. Nałożono 480 grzywien w drodze mandatów karnych, na kwotę 32 tys. zł.  Straż Leśna udzieliła pouczenia 732 osobom, które popełniły drobne wykroczenia przeciwko prawu leśnemu. 

W 2008 roku ujawniono 17 przypadków kłusownictwa. Przy użyciu broni palnej i wnyków skłusowano: 12 jeleni, 3 sarny, 4 dziki i 1 lisa. Wartość nielegalnie pozyskanej zwierzyny wyniosła 90, 7 tys. zł.  Funkcjonariusze Służby Leśnej zlikwidowali 517 sztuk wnyków z drutu i linek stalowych, 153 sidła na zwierzynę drobną, 1 potrzask i 1 klatkę do odłowy ptaków drapieżnych.

W roku ubiegłym zarejestrowano 54 przypadki kradzieży i zniszczenia mienia. Przedmiotem kradzieży były sadzonki z upraw i szkółek, siatka ogrodzeniowa, materiały budowlane, tablice informacyjne, urządzenia zagospodarowania turystycznego, pułapki na owady i rogatki leśne. Zniszczenia dotyczyły natomiast urządzeń turystycznych i łowieckich, sadzonek na uprawach, budynków.

Wartość ujawnionych strat wyniosła 18 tys. zł. Najczęściej popełnianymi wykroczeniami leśnymi były: nieprzestrzeganie przepisów ppoż. na terenach leśnych, uszkadzanie drzew i krzewów, wjazd do lasu pojazdami silnikowymi w miejsca niedozwolone i zaśmiecanie terenów leśnych.

- Zauważalnie poprawia się kultura korzystania z lasu. – stwierdza Edward Balwierczak, dyrektor RDLP w Krośnie. – Spada masa skradzionego drewna, zmniejszyła się też liczba nałożonych mandatów karnych. Wciąż jednak mamy do czynienia z drastycznymi przypadkami kłusownictwa i ten proceder będziemy zwalczać z całą stanowczością.

Funkcjonariusze Straży Leśnej wspólnie z pracownikami terenowymi nadleśnictw prowadzili zorganizowane akcje polegające na kontroli drewna i dokumentów wystawionych na drewno wywożone z Lasów Państwowych, sprawdzali utrzymanie ładu i porządku w miejscach masowego wypoczynku na terenach Lasów Państwowych, a także prowadzili działania prewencyjne w zakresie zwalczania kłusownictwa, w tym szczególnie wnykarstwa. Straż Leśna w zakresie swojego działania współpracuje m. in. z Policją, Państwową Strażą Łowiecką, Państwową Strażą Rybacką, Strażą Parków Narodowych, Strażą Graniczną. W roku 2008 służby leśne brały udział w 2 akcjach o zasięgu wojewódzkim pod kryptonimem: „Przyroda” i „Prządki”. Organizowane są też akcje o charakterze lokalnym.

Edward Marszałek

Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

 

Zmiany genetyczne na świecie

Kolejne spotkanie ekspertów światowych od klimatu w Kopenhadze wykazuje rosnące zaniepokojenie stanem klimatu na świcie. Dziś uważa się, że dotychczasowe ekspertyzy i raporty opublikowane na świecie nie były adekwatne do sytuacji. W rzeczywistości jest zdecydowanie gorzej niż przypuszczano i należy oczekiwać na całym świecie wzrostu zjawisk gwałtownych, niekorzystnych dla życia, przyrody i człowieka. W wielu mediach europejskich podejmowane są i rozszerzane całe cykle programów ostrzegających społeczeństwa. Niestety polskojęzyczne media nie wykazują zbyt dużego zainteresowania ekologizacją całych programów. 

 

Niedźwiedzie atakują Rumunię

We wschodnich Karpatach, a szczególnie w obszarze Rumunii, pojawiła się nowa plaga, tym razem niedźwiedzi brunatnych. Ocenia się, że w lasach i górach rumuńskich żyje ponad 8 tys. brunatnych niedźwiedzi. Ich aktywność jest narastająca i zaczynają one coraz bardziej niepokoić turystów i leśników. Zanotowano też pierwsze przypadki agresji niedźwiedzi wobec ludzi. Powszechnym zjawiskiem są wejścia całych grup niedźwiedzi do obszarów zabudowanych i zamieszkałych. Niedźwiedzie zwłaszcza nocami pojawiają się na ulicach i demolują przede wszystkich śmietniki w poszukiwaniu pożywienia, a także dla zabawy. W tych warunkach w wielu miejscowościach nocne poruszanie się na drogach i ulicach w Rumunii górskiej staje się po prostu ryzykowne.

 

Wschodnia Australia w klęsce ekologicznej

W Australii podano oficjalnie do wiadomości, że na wschodnim wybrzeżu tego kontynentu w wielokilometrowym obszarze wspaniałej przyrody wydarzyła się największa jak dotychczas katastrofa ekologiczna w Australii. Sztorm i wiatr oraz prawdopodobnie błąd kapitana wielkiego frachtowca z Hong-Kongu doprowadził do rozbicia statku i znajdujących się na jego pokładzie kontenerów. Do oceanu dostały się silne trucizny chemiczne oraz ropa naftowa. Na 60-kilometrowym odcinku plaży i wybrzeży przystąpiono do akcji ratunkowej. Ocenia się, że usunięcie tych szkód potrwa kilkadziesiąt lat!


Kto czyta książki papierowe, żyje podwójnie!

Stan czytelnictwa w Polsce w 2008 r.

prezentacja wyników badań Biblioteki Narodowej

 

Biblioteka Narodowa organizuje prezentację wyników badań nad stanem czytelnictwa w Polsce w 2008 r.

Prezentacja odbędzie się w piątek 20 marca o godz. 11.00 w Bibliotece Narodowej (al. Niepodległości 213, wejście B, parter, sala 200). Z badań wynika iż w ciągu 2008 roku kontakt chociaż z jedną książką miało w Polsce około 38 % naszych rodaków. Wiadomość niezbyt wesoła. Szczegółowy opis wyników badań publikowanych przez Bibliotekę Narodową - wyniki badań.doc

 

Sprawa kopalni

Zapytujemy naszych internautów, czy znana jest im sprawa losów odkrywkowej Kopalnia Węgla Brunatnego w Koninie. Czekamy na informacje, które będziemy upowszechniać.

 

Boimy się braku tlenu...

Najnowsze informacje i opracowania amerykańskie, a także modelowanie matematyczne w internecie wskazuje, że jeśli nie spadnie tempo karczowania lasów na świecie, zwłaszcza lasów tropikalnych oraz syberyjskich, należy spodziewać się za około 20 lat katastrofy w kilku pierwszych wielkich miastach świata, których ludność będzie się dusiła z braku tlenu! W czasie różnego rodzaju letnich i zimowych smogów.

IRENA - nowa organizacja światowa

W ubiegły poniedziałek w Bonn (Niemcy) utworzono nową organizację światową, do której przystąpiło już 100 państw świata. Będzie ona zajmowała się upowszechnianiem urządzeń i sposobów wykorzystywania odnawialnych źródeł energii. Chodzi tu przede wszystkim o elektrownie wiatrowe na przestrzeni mórz i oceanów, małe elektrownie wodne, a także nowe elektrownie falowania przybrzeżnego mórz. Również w programach są też różnego rodzaju ujęcia geotermalne. Rzecz ciekawa: dotychczas nie mamy potwierdzenia, aby nasz kraj i rząd zdradzał zainteresowanie tą nową formą współpracy ekologicznej świata.

Pierwsza sztuczna wyspa na świecie

Wczoraj w Zatoce Perskiej u wybrzeży Emiratów Arabskich, uruchomiono i otwarto sztuczną wyspę, która powstała przy gigantycznych nakładzie ziemi, żwiru, betonów i uzbrojenia budowlanego. Wyspa ta jest niezwykłym okazem bogactwa i luksusów. Znajdują się na niej hotele, lokale rozrywkowe, restauracje i tereny estradowe. Można sobie wyobrazić, jakie ceny obowiązują na tej wyspie i są one dostępne wyłącznie dla najbogatszych ludzi świata.


Zmiany klimatu

Powołany w 1988 roku Międzynarodowy Zespół Zmian Klimatycznych (IPCC) udostępnia systematyczne nowe obserwacje dotyczące zmian klimatycznych. Z przeprowadzonych analiz wynika, że od 1680 roku nastąpił wzrost średniej temperatury globalnej świata w granicach od 0,8 do 1,0 stopni C. Szczególnie niepokojący jest wzrost temperatury minimalnej. Najcieplejszymi były ostatnie lata '90 ubiegłego stulecia (tysiąclecia). Dla Polski do tej pory najcieplejsze były lata 1989-1990, 2000-2007. Jeden z raportów IPCC mówi również, że temperatura minimalna nadal wzrasta na świecie dwukrotnie szybciej niż maksymalna. Dlatego mamy w Polsce tak ciepłe zimy. 

 

 

Energooszczędne żarówki zamiast elektrowni?

Trudno uwierzyć, ale to możliwe.

Według ekspertów Koalicji Klimatycznej, gdyby wszystkie gospodarstwa domowe wymieniły dwie tradycyjne żarówki (100W) na żarówki energooszczędne (21W), oszczędności w wykorzystaniu energii wyniosłyby 1990 MW w skali kraju, co stanowi aż 8% wykorzystywanej mocy. Podarowanie przez rząd każdej rodzinie dwóch energooszczędnych żarówek kosztowałoby około 665 mln złotych, czyli  4,5-6 razy taniej niż elektrownia gazowa, 18 razy niż węglowa i 21 razy niż jądrowa, każda o mocy 2000 MW.

W pierwszym tygodniu września br. upłynął termin zgłaszania uwag do przedstawionych przez Ministerstwo Gospodarki Tez do dyskusji nad Polityką energetyczną Polski do roku 2030 oraz do wstępnego projektu Polityki energetycznej Polski – Strategia do 2030 roku.

Do ostatniej chwili Koalicja Klimatyczna, pod przewodnictwem Andrzeja Kassenberga – prezesa Instytutu na rzecz Ekorozwoju -  prowadziła prace nad przedstawionymi przez rząd propozycjami, w wyniku których powstał oficjalny dokument zawierający wiele technicznych i merytorycznych komentarzy i zastrzeżeń oraz propozycje efektywnych rozwiązań. Koalicja zachęca polski rząd do poszukiwania niekonwencjonalnych rozwiązań przy tworzeniu i planowaniu polityki energetycznej i wskazuje najbardziej opłacalne obszary energetycznych inwestycji, które pozwolą w znacznym stopniu zredukować emisję gazów cieplarnianych. Warto przypomnieć, że od 2013 r. uprawnienia do emisji CO2 będą kupowane na aukcjach, które będzie prowadził także rząd polski, uzyskując z tego znaczne korzyści.

Koalicja zwraca uwagę, że:

-  zainwestowanie 1,2 mld euro w oszczędzanie energii mogłoby zmniejszyć potrzeby zakupu uprawnień do emisji o 17 mln ton CO2 rocznie - wybudowana za tą sumę elektrownia jądrowa pozwoliłaby na zmniejszenie ilości uprawnień do zakupu zaledwie o 3,5 mln ton CO2

- zainwestowanie ok. 10 mld euro w energetykę wiatrową, pozwoliłoby na pozyskiwanie około 10.000 MW energii,  co oznaczałoby zasadniczy wzrost energetyki odnawialnej niepotrzebującej zakupu uprawnień - żeby wybudować elektrownię jądrową o takiej samej mocy, trzeba zainwestować co najmniej dwa razy więcej.

Ponadto w przedstawionym dokumencie Kaolicjanci zwracają uwagę na potrzebę rozwinięcia i doprecyzowania wielu przedstawionych w rządowym projekcie zapisów. Przypominają także o konieczności opracowania prognozy oddziaływania na środowisko końcowego projektu polityki energetycznej i przedstawienia go do dalszych konsultacji społecznych.

Instytut na rzecz Ekorozwoju

 Rejony zagrożenia ekologicznego w Polsce

Konflikt wokół Rospudy jest powszechnie znany i nie widać końca w tych zmaganiach przewoźników drogowych z interesami polskiej przyrody. Pojawiają się natomiast dalsze 2 rejony, gdzie nowe konflikty będą narastały. Na naszych stronach informujemy szeroko o Pałukach i projektach budowy kopalni węgla brunatnego, co zagraża pięknym jeziorom, m.in. Gople, mamy natomiast od wczoraj nowy konflikt wokół projektu budowy szybkiej drogi przez Mazury, co zagraża jednej z najpiękniejszych krain europejskich na wielkim pojezierzu Warmii, Mazur i Podlasia.

Szkoła z Bochotnicy świeci przykładem

Już kolejny raz Święto Polskiej Niezapominajki łączy ekologów. Ale każde święto poprzedza aktywna praca. W roku 2007 kalendarz Szkolnego Klubu Ekologicznego był dokładnie wypełniony. Wśród różnorodnych działań, w których uczestniczyli członkowie klubu wyróżnić należy:

       udział w ogólnopolskim konkursie na najpiękniejszy ogród szkolny;

       zgłoszenie SKE do Lubelskiej Nagrody Ekologicznej „Suseł” za 2007 rok;

       wydanie opracowania przez dzieci propozycji zajęć terenowych
i ścieżek dydaktycznych - „Osobliwości Bochotnicy”.

Konkurs na najpiękniejszy ogród szkolny został przygotowany przez Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła”. W ocenie internautów nasz ogród uzy­skał 6 miejsce na 68 zgłoszonych. Mimo iż nie uzyskaliśmy żadnej nagrody, jednak czujemy się wyróżnieni  poprzez sam udział w konkursie.

Kapituła Lubelskiej Nagrody Ekologicznej „Suseł” przyznała nam wyróżnienie za podejmowane przez dzieci działania na rzecz środowiska w którym żyją, przygotowanie różnorodnych opracowań i monografii dotyczących ochrony wody, gleby i krajobrazu. (Monografia „Bystrej”, „Wisła”, „Jak zostać ogrodni­kiem”, „Ostatni młyn na Bystrej” a przede wszystkim „Ścieżki dydaktyczne – Osobliwości Bochotnicy”).

Trasy ścieżek zostały opisane przez dzieci dla dzieci a więc napisane są prostym zrozumiałym językiem.

Przedstawione propozycje są dobrym przykładem zajęć terenowych. Przewod­nik ukierunkowany jest na kształtowanie działań ekologicznych i promowanie walorów przyrodniczych Bochotnicy.

Przed nami jeszcze szkolne Święto Niezapominajkowe połączone wyjątkowo
z Dniem Bociana Białego. O tym co przygotujemy napiszemy po uroczystości. Nie chcemy zapeszyć.

 

 

Serdecznie Niezapominajkowo pozdrawiamy

Dzieci ze Szkolnego Klubu Ekologicznego, Ekolki,
Andrzej Pisula, Laurencja Krasowicz

 

Z inicjatywy Kapituły Polskiej Niezapominajki utworzony został zespół organizacyjny Klubu Szkół Parkowych. Jego zadaniem jest podjęcie działań organizacyjnych w całej Polsce dla skupienia wszystkich szkół, które pragną w swoim siedlisku szkolnym odbudować albo założyć park i ogród przypominający typowe arboreta. Podajemy członków założycieli: Szkoła Podstawowa nr 2 im. kpt. Wł. Wysockiego w Bielsku Podlaskim w woj. Podlaskim, Szkoła Podstawowa w Bochotnicy gm. Kazimierz Dolny, woj. lubelskie, Szkoła Podstawowa w Gorze Robczyckiej gm. Sędziszów Małopolski, woj. Podkarpackie oraz Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Piotrkowicach, gm. Chmielnik, woj. świętokrzyskie. Koordynatorem tego zespołu został dyr. SP w Bochotnicy Pan Dyr. Andrzej Pisula. Tam też do Bochotnicy należy kierować wszelkie zgłoszenia, a my na stronach internetowych będziemy umieszczali kolejne informacje. Formalne powstanie klubu nastąpi wkrótce, bowiem dobiegają końca formalności związane z utworzeniem Fundacji Polskiej Niezapominajki, której inicjatorem i założycielem jest Andrzej Zalewski.


W Bieszczadach powstanie polsko-słowacka leśna ścieżka dydaktyczna

To pierwszy taki międzynarodowy projekt po otwarciu granic, realizowany przy udziale Lasów Państwowych. W środę 27 lutego podczas spotkania delegacji leśników z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie i Dyrekcji Lasów Państwowych Słowacji we Vranowie ustalono, że pierwszy odcinek naucneho chodnika Udava-Solinka po słowackiej stronie zostanie otwarty dla turystów już końcem maja tego roku

Spotkanie zorganizowane na zaproszenie strony słowackiej odbyło się we Vranowie (część studyjna) i w lasach nad Udavą (część terenowa), które po stronie polskiej przylegają do nieistniejącej wsi Solinka. W skład krośnieńskiej delegacji, której przewodniczył Wojciech Szepieciński, zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej, wchodzili: Piotr Brewczyński, naczelnik Wydziału Ochrony Ekosystemów Leśnych, Witold Ropa, specjalista ds. funduszy pomocowych w RDLP oraz Piotr Łański, zast. nadleśniczego z Komańczy, Roman Zielonka, zast, nadleśniczego z Cisnej i Edward Orłowski, specjalista ds. ochrony przyrody w Nadl. Komańcza. Prawdziwą gościnność okazał przewodniczący 7-osobowej delegacji ze strony słowackiej, Martin Strmen, dyrektor z Vranowa. Na spotkanie przybył też przedstawiciel dyrektora generalnego Lasów Państwowych Słowacji z Bańskiej Bystrzycy, Jan Mičovsky. Omówiono relacje leśnictwa w gospodarce obu krajów oraz pola ewentualnej, przyszłej współpracy na terenie regionu Karpat. Obydwie strony zainteresowane są poznawaniem leśnych nowości u swych partnerów. Strona słowacka zaproponowała wykonanie wspólnej leśnej ścieżki dydaktycznej, mającej charakter transgraniczny, o punktach wyjściowych na Słowacji i w Polsce. Podjęto wspólne zobowiązanie do realizacji tego projektu. Po stronie słowackiej będzie on urzeczywistniany w najbliższych miesiącach. Już końcem maja przewidziano otwarcie odcinka z Udavy , doliną rzeczki o tej samej nazwie do granicy państwowej. Prace projektowe po stronie polskiej rozpoczną się w najbliższych dniach a otwarcie całej kilkunastokilometrowej trasy ścieżki przewiduje się wiosną przyszłego roku.

Edward Marszałek Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie


Bezpieczeństwo eko- bio- meteorologiczne

Hasło EkoRadia "bezpieczeństwo eko-bio-meteorologiczne" staje się bardzo poważną kwestią poruszaną na całym świecie. WHO - Światowa Organizacja Zdrowia, podała komunikat o warunkach eko-bio-meteorologicznych i zagrożeniach gatunku Homo sapiens, czyli ludzi. 

Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, iż temat Światowego Dnia Zdrowia 2008 będzie się koncentrował na ochronie zdrowia przed szkodliwym wpływem zmian klimatycznych. W Światowy Dzień Zdrowia 2008 społeczności i organizacje na całym świecie będą podejmować działania zmierzające do zwrócenia uwagi i większego zrozumienia dla konsekwencji zdrowotnych związanych ze zmianą klimatu, oraz pokazania wpływu rosnącej współzależności między zdrowiem i klimatem, a narodowymi oraz międzynarodowymi decyzjami i politykami.

 

 

GÓRA STRONY

"Czyńcie sobie ziemię poddaną.
Te słowa bowiem są najpierwotniejszą i najbardziej kompletną definicją ludzkiej kultury"

(Jan Paweł II "Pamięć i tożsamość")