Niezapominajki
To błękitne bajki
A szepczą Ci skromnie
Nie zapomnij o mnie
|
|
odsłuchaj najnowszą prognozę EkoRadia!
Bajarze na
start!
Zachęcamy do słuchania przez całą dobę dźwiękowego EkoRadia na naszych stronach - kliknij, a także do czytania ciekawych opracowań pogodowych naszych słuchaczy - kliknij
fot. Marcin Chrabąszcz - Mąchocice Scholasteria (świętokrzyskie) Jak karmić ptaki zimą! - specjalnie dla EkoRadia oraz naszych słuchaczy i internautów - porady ornitologa - zobacz (plik WORD) zwierzyna płowa także przeżywa trudny okres związany z niedostępnością bazy żerowej
fot. zobacz obrazki zimy z całej Polski nadesłane przez słuchaczy i internautów
Prośba Akademii Medycznej Grono przyjaciół EkoRadia oraz święta polskiej niezapominajki w starym roku powiększyło się znacznie; jak Państwo widzą na liczniku, dość szybki zbliżamy się do liczby 2 mln wejść na naszą stronę. Pozwólcie więc, że i tutaj na tej stronie złożymy Państwu w imieniu Ekoradia oraz Kapituły Polskiej Niezapominajki najlepsze życzenia noworoczne. Życzeń słyszycie i otrzymujecie Państwo wiele, my nietypowo składamy Państwu następujące życzenia: Mianowicie przypomnijmy stare rzymskie zawołanie, które często było powtarzane i właściwie wprowadziło zwyczaj sportowych zmagań na arenach i wielkich zabaw Rzymian. Życzenie to brzmi: Altius citius melius, słowa te oznaczają po polsku: wyżej, szybciej, lepiej - niech to będzie na naszej stronie zawołaniem podejmowanym w Nowym Roku przez naszych przyjaciół. Życzymy Państwu, aby w naszym kraju skończyły się czasy panowania "bylejakości", a wróciły inne czasy Starej Polski, kiedy praca, słowność, rzetelność, uczciwość były ozdobą naszego narodu. Powitajcie Państwo Nowy Rak w dobrych humorach, czyli bez względu na pogodę. Bawicie się Państwo dobrze i pamiętajcie o dwóch naszych prośbach: iluminacje świąteczne - bożonarodzeniowe w Europie, podobnie jak i w obu Amerykach osiągnęły rekordowe rozmiary. W wielu krajach wprowadzono więc przed Sylwestrem zakazy wystrzeliwania różnego rodzaju rac i rakiet świetlnych. Zbyt dużo było pożarów, a także uszkodzeń ciał ludzkich. A więc mniej rakiet - więcej serca. Jest też i druga prośba bardziej ekologiczna: dotyczy psów, które wyprowadzane w noc sylwestrową szaleją, uciekają i często giną bezpowrotnie. Niech więc one będą na smyczy przy swoim przyjacielu człowieku i wtedy przetrwają nocne iluminacje. Tam wszędzie, gdzie się w noc sylwestrową rozpogodzi, księżyc w pełni będzie się Polsce przyglądał. Pogody Ducha! DarzBór! Andrzej Zalewski Michał Farys "Ptasie EkoRadio" - otwieramy ptasi kalendarz!... - Zobacz Pożegnanie jesieni - LAS - zawsze tajemniczy i uroczy !!!
fot. Wiesław Łegowski, Bielsko-Biała Stan klęski rozumu - śmiecimy i dewastujemy drzewa, bezkarnie! Dziś przyrody nikt nie docenia, liczy się tylko... ochrona mienia. Eugeniusz Słowiński
Śnieżna anomalia październikowa Ciągle otrzymujemy relacje o październikowej zimie w Polsce, są to niezmiernie ciekawe opisy i fotografie, które sukcesywnie będziemy zamieszczali. Prosimy je śledzić stale. Dziś zachęcamy jednak do przeczytania obszernego listu naszego sympatyka i korespondenta, który jest pewnym podsumowaniem tego, co zdarzyło się, nie tylko w Polsce. Oto, co pisze Robert Leśniakiewicz z Jordanowa Anomalie klimatyczne związane z bezrozumną działalnością człowieka (ponoć) rozumnego stały się niemal codziennością. Katakliktyczne opady i powodzie na Sycylii, trzy tajfuny w ciągu dwóch tygodni na Filipinach - powódź i lahary błotne, trzęsienie ziemi na Pacyfiku i związane z nim tsunami. Nasz filipiński korespondent Patrick Moncelet pisze o zupełnym nie przygotowaniu władz Filipin do takich "niespodzianek" Natury. U nas nie było wcale lepiej.
W Polsce początek października był jeszcze piękny i ciepły, a dzięki wiatrowi halnemu w dniach 6 - 8 października na południu kraju odnotowywano temperatury rzędu +25...+27° C! Niestety - idący od północnego-zachodu zimny front spowodował najpierw burze na obszarze Polski północnej, a następnie ulewne opady deszczu. Wracając z Międzyzdrojów wpadłem w taki klaster deszczowy w okolicach Gorzowa Wlkp. W ciągu kilku minut drogi zamieniły się w rwące potoki! Ale im dalej na południe, tym było lepiej. W Poznaniu zabłysło słońce, a w Oleśnie po zatankowaniu samochodu rozebrałem się ze swetra i spodni - do domu jechałem w samej koszulce i spodenkach... tam było +27° C i ludzie chodzili po ulicach wyrozbierani jak w lecie!
Potem było już gorzej i po przejściu frontu zaczęły się opady i mgły. Ale temperatura była jeszcze w miarę przyzwoita - w granicach +10° C. Będąc w Suchej Beskidzkiej wykonałem serię zdjęć, którą prezentuję na zdjęciach - wykonałem je 10 października. A potem nad Polskę i Środkową Europę nadciągnął paskudny niż znad Morza Czarnego ściągający nad te tereny ciepłe i nasycone wilgocią powietrze, które zderzyło się z tłoczonym przez wyż rosyjski lodowatym powietrzem spod Bieguna Północnego i Arktyki. Na efekty nie trzeba było długo czekać - najpierw huraganowy wiatr spowodowany obecnością wyżu nad Wyspami Brytyjskimi, deszcz przechodzący w deszcz ze śniegiem i wreszcie śnieg. Ten spadł już w dniu 13 października na wysokości ok. 800 m n.p.m., tak że Bukowina Tatrzańska i inne miejscowości Podtatrza się zabieliły. Zabieliły się także szczyty Tatr, Gorców, Karkonoszy i Beskidów. W dniach 12 i 13 października spadło Jordanowie około 40 mm deszczu.
14 października rozpętało się istne pogodowe piekło. Nastąpiło kolejne uderzenie wiatru o prędkości 100 - 130 km/h, które dosięgło Wybrzeża i całej północy kraju. Od moich przyjaciół z terenów Trójmiasta, Świnoujścia i z Międzyzdrojów odebrałem dramatyczne telefony i maile opisujące sytuację, która była nie do pozazdroszczenia. Potężne ciosy wiatru zwalały z nóg osoby o lżejszej posturze... Poza sztormem, na Bałtyku pojawiło się szczególnie groźne zjawisko tzw. "cofki" - wody morskie pchane wiatrem wlewały się do rzek i delt oraz estuariów Wisły, Odry i innych pomniejszych rzek. Sytuacja stała się krytyczna, bo wody zalały ulice Elbląga i Żuławy Wiślane. Co się tam działo widać choćby na filmach z YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=2lNgVDdVd6U oraz http://www.youtube.com/watch?v=J7AD8k7msto&NR=1 i http://www.youtube.com/watch?v=Ll4fUDRpmgI (Dziękuję Pani Annie Milewskiej za linki)
14 października od około godziny 05:00 przy szalejącym wietrze od Bramy Osieleckiej zaczęły się opady śniegu także i u nas. Według mgr Stanisława Bednarza miał to być bardzo niedobry śnieg - mokry i ciężki, a nade wszystko lepki, co mogło spowodować znaczne straty. Tak też się stało - opady śniegu przy silnym północno-zachodnim wietrze zrobiły swoje. Śnieg oblepiał gałęzie pokryte jeszcze nie spadłymi liśćmi i w efekcie łamał je jak zapałki.
15 października. Śnieg nadal pada - co piszę - wali, że coś okropnego! Tyle dobrze, że pługi śnieżne już zrobiły drogi przejezdnymi, ale i tak jeździ się w śnieżno-wodno-błotnej "maśtyce", która daje dodatkowy poślizg i stwarza niebezpieczeństwo wypadków. Nasza OSP była podrywana kilkoma alarmami - wypadki drogowe, oczyszczanie dróg z połamanych gałęzi drzew, itp. przyjemności zimy... Moja siostra pojechała do pracy na Wysoką i wróciła - szkoła zamknięta z powodu braku prądu, śnieżna okiść zerwała przewody. Co chwilę wyłączany jest prąd - widocznie służby energetyczne coś naprawiają.
W Turcji kolejna powódź, w Europie Środkowej śnieżyce... Na Wybrzeżu kończy się "cofka" i woda opada z prędkością 7-10 cm/h. Tymczasem strach pomyśleć, co się stanie, jak zaczną sie roztopy - aktualnie w Jordanowie mamy już warstwę śniegu o grubości 40 cm w porywach. Jutro przy takim tempie opadów będzie pół metra – notuję w moim blogu.
Następnej nocy 15/16 października śnieg przestał padać i nad ranem rozpogodziło się na tyle, że temperatura spadła do -1° C. Rankiem miasto wyglądało jak po jakimś kataklizmie: połamane gałęzie drzew, przygięte lub złamane ciężarem śniegu krzewy... Ozdoba jordanowskich Plant - włoski dąb strzelisty jak topola został pozbawiony jednego konara. Obawiamy się, że będzie to kolejny pretekst do wycinania drzew z Plant i pozostałości przydrożnych alei kasztanowców i innych zabytkowych drzew.
Słońce rozbłysło i ukazało nam wspaniały, zimowy krajobraz Beskidu Makowskiego i Wysokiego. Zima przypomniała nam, że ma swe uroki, które są nieodparte. Piękno tej ziemi czeka jeszcze na swego piewcę... Jaka szkoda, że nie ma już wśród nas Gustawa Morcinka!
Tymczasem z Wybrzeża otrzymałem od Pana Marcina S. Wilgi filmiki przedstawiające to, co się tam działo w dniu 14 października. Są one autorstwa Pani Danuty Kobylarz, której tu dziękuję za zezwolenie na ich publikację – znajdują się one na stronach internetowych - http://cbza-jordanow.blog.onet.pl/SNIEZNA-ANOMALIA-PAZDZIERNIKOW,2,ID392924120,n, http://aniagrzybyija.blog.onet.pl/SNIEZNA-ANOMALIA-PAZDZIERNIKOW,2,ID392851279,n – gdzie znajduje się także filmik mgr Wiktorii Leśniakiewicz, która zrobiła go jadąc z Wysokiej do Jordanowa oraz http://aniagrzybyija.blog.onet.pl/SNIEZNA-ANOMALIA-PAZDZIERNIKOW,2,ID392920059,n. Pokazują one przerażającą grę żywiołów, które w każdej chwili są w stanie pokazać swą potęgę i wskazać człowiekowi jego miejsce na Ziemi.
I jeszcze jedna rzecz, która zapewne zainteresuje członków i sympatyków Internetowego Klubu Miłośników Grzybów – DARZ GRZYB. Otóż od kilku lat obserwuję na przełomie września i października potężne wysypy grzybów borowikowatych i innych w naszych lasach. Zawsze po nich występują chłody i opady śniegu. Tak było w tym roku, tak było w dwóch latach ubiegłych, kiedy w październiku następował atak chłodów. Jeżeli jakieś zjawisko powtarza się więcej, niż dwa razy, to jest to już reguła – a zatem wygląda na to, że grzybnia w jakiś sposób „wie” o nadchodzących zmianach pogody i obficie owocuje przed nadchodzącymi mrozami i śniegami? Na to wygląda i są to spostrzeżenia nie tylko moje, ale wszystkich kolegów „od koszyka”. A zatem czy grzyby i ich obfite – podwójne – wysypy są wskaźnikiem wczesnych mrozów i śniegów? Podwójne dlatego, że nie skończył się jeszcze jeden wysyp, a zaczął się już drugi – jakby grzybnia przyśpieszyła go celowo wyczuwając nadchodzącą zmianę pogody na gorsze. Zdaje się, że tak właśnie jest. Zatem proponuję wszystkim grzybiarzom, by bacznie obserwowali zachowanie się grzybni, bo może to być doskonały prognostyk gwałtownych zmian pogody.
Jordanów 2009-10-18 EkoRadio broni ptaków w mieście
Dziękujemy za ciekawą propozycję otrzymaną ze Szkocji: Szkoci opracowali (i stosują!) dla lelków, jerzyków i innych ptaków typowy bloczek budowlany do wstawienia w ścianę podczas ocieplania budynku. Bloczek pozwala zarówno wentylować strop jak i stanowi "domkobudkę" dla ptaszków informację przesłał Bogusław Zając
Ważna wiadomość do naszych internautów Wszystkich naszych sympatyków zawiadamiamy, że od paru dni posiadamy równoległy drugi adres poczty elektronicznej: ekoradio@polskieradio.pl Czytamy uważnie i z wielkim zainteresowaniem pocztę pod dwoma adresami. Cieszymy się, że otwarta dla nas w Polskim Radio poczta internetowa znów powiększy grono naszych sympatyków. Zapraszamy w dalszym ciągu do udziału w naszym forum zakochanych w przyrodzie. Otrzymaliśmy kilka listów protestujących przeciwko zamieszczaniu reklam na stronie IMGW www.pogodynka.pl. Oczywiście nie mamy z tym nic wspólnego i na naszej stronie nie znajdziecie Państwo reklam. Bezpieczeństwo życia wobec niespokojnych żywiołów jest sprawą zbyt poważną dla naszych internautów.
Nie ma to jak nasza piękna polska wieś mali mieszkańcy ogrodu - zobacz więcej
Jaki będzie przyszły rok?
ósme święto polskiej niezapominajki za nami... relacje z obchodów święta polskiej niezapominajki w roku 2009 - zobacz Niezapominajki Świętokrzyskie - partyzancka droga krzyżowa
Jak kwitną niezapominajki - zobacz
"Niezapominajki z polskiej bajki" - tomik poezji - zobacz szczegóły
"Wiosna 2009" - zobacz najpiękniejsze obrazki wiosny
"Kwiecień - czas geofitów" - czy wiesz co to jest czosnek niedźwiedzi?... zobacz
"Kochajmy żaby" - otwórz
"Ptasie EkoRadio" - Pelikany w Polsce... - Zobacz
Stan klęski rozumu - śmiecimy i dewastujemy drzewa, bezkarnie!
Klęska Kanału Augustowskiego
Nad pięknym miastem Augustów zawisło chyba jakieś fatum. Mieszkańcy Augustowa zajęci ratowaniem od zniszczenia doliny Rospudy, nie zauważyli, że w tym czasie - chyba już bezpowrotnie - został unicestwiony historyczny wygląd Kanału Augustowskiego na odcinku granicznym z Białorusia tzn. od śluzy Kudrynki do granicznego przejścia rzecznego na śluzie Kurzyniec Kanał Augustowski w swoim prawie niezmienionym kształcie i wyglądzie przetrwał dwa powstania narodowe w XIX w., dwie wojny światowe i jedną bolszewicką, ale nie był w stanie oprzeć się współczesnej "rekonstrukcji". Śluzy zostały zrekonstruowane z zachowaniem historycznych gabarytów tzn. około 40 m długości i 6 m szerokości i sam ten fakt określa wielkość jednostek pływających, tymczasem Kanał został poszerzony do tego stopnia jak by tam miały pływać jednostki pełnomorskie - miejscami do prawie 30 m szerokości, a szerokość przewidziana projektem i istniejąca do czasu "rekonstrukcji" to zaledwie 40 stóp w dnie czyli 11,52 m. Stało się to kosztem przepięknych skarp, na których rosną jeszcze sosny pamiętające chyba budowę Kanału (średnica pni około 1 metra), ale też są systematycznie i w barbarzyński sposób likwidowane, oraz drogi holowniczej zastąpionej w ramach "rekonstrukcji" czterorzędowym, kolczastym żywopłotem składającym się w dużej cześci z róży pomarszczonej (rosa rugosa), która jest obca i szkodliwa dla naszego środowiska naturalnego. Woda, wypływająca w niektórych miejscach ze skarpy, zatrzymywała sie w płytkich rozlewiskach znajdujących się między drogą holowniczą, a skarpą i przepustem pod drogą holowniczą odpływała do Kanału. W ten sposób droga holownicza była zawsze sucha i przejezdna. Droga holownicza była nieodłącznym elementem Kanału, jako że w okresie budowy jednostki pływające nie miały własnego napędu i były holowane przeważnie przez konie. Jeszcze po drugiej wojnie światowej drzewa wycinane w lasach były łączone w tratwy i holowane przez konie do tartaku w Augustowie ( przed wojną w odwrotnym kierunku tzn. do Niemna). Powyższe fakty, zilustrowane załączonymi zdjęciami, w sposób ewidentny przekreślają zabytkowy charakter tego odcinka Kanału i mogą być jednym z głównych powodów odrzucenia naszego wniosku do UNESCO o wpisanie Kanału na Listę Dziedzictwa Kulturowego. (imię i nazwisko do wiadomości Redakcji) Od Redakcji: z najwyższym niepokojem wręcz przerażeniem zamieszczamy powyższą korespondencję dotyczącą próby niszczenia Kanału Augustowskiego. Niewielu rodaków w Polsce wie, że kanał ten to imponujące dzieło polskich inżynierów i hydrologów, którzy wybudowali prawdziwy pomnik przyrody. Był to wielki sukces inżynierów i hydrologów, którzy dwieście lat temu w rekordowo krótkim czasie wybudowali inwestycję wodną o wielorakim znaczeniu przyrodniczym, ekologicznym, transportowym i turystycznym. Współcześnie wiemy dobrze, jak długo trwają różne inwestycje w Polsce. Np. metro, zapory wodne, itp. Ich czas budowy liczy się w dziesiątkach lat. Przyjmuje się powszechnie w Europie, że Kanał Augustowski obok pochylni kanałowej kanału Elbląsko-Ostródzkiego wraz z mechanicznymi pochylniami dla statków, stanowią niezwykłe zabytki europejskiej i światowej myśli technicznej. Przez cały czas istnienia PRL-u z Niemiec przyjeżdżały wycieczki turystów pragnących oglądać wspaniałą inwestycję wodną wymyśloną i zrealizowaną przez Niemców. Turyści niemieccy starali się dotrzeć również do Kanału Augustowskiego. Wiele dokumentacji niemieckich podkreśla, że właśnie oba te kanały są dla całej Europy historycznymi sukcesami światowego budownictwa wodnego. Okazuje się, że nagle ktoś wpadł na pomysł demontażu i zniszczenia polskiego Kanału Augustowskiego! Bijemy na alarm i zachęcamy do działania, a sukces Rospudy powinien zachęcać nas do pośpiechu!
otrzymaliśmy informację od Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, którego dyrektor ustosunkował się do powyższego artykułu - pismo.pdf (1,43MB)
Informacje o Kanale Augustowskim wzbudziły duże zainteresowanie, otrzymaliśmy pierwsze wyjasnienia ze strony RZGW w Warszawie. Wyjaśnienia te niewiele wyjaśniają... W najbliższych dniach oczywiście zamieścimy na naszej stronie dalsze informacje o tej niepokojącej sprawie. Prosimy naszych sympatyków, szczególnie tych, którzy w dniach wielkiej majówki będą w okolicach Kanału na pograniczu Białorusi, aby przesyłali do nas własne obserwacje o tym co tam się dzieje. Sprawa ważna, bowiem Kanał jest historycznym zabytkiem w Europie.
Poniżej jeden z wielu głosów w tej sprawie naszych Słuchaczy: Panie Andrzeju! Korzystając z okazji kilkudniowego pobytu w Warszawie zajrzałem do internetu na stronę "Polskie Niezapominajki" i z dużym zainteresowaniem przeczytałem wątek dotyczący Kanału Augustowskiego. W Kudrynkach, nad Kanałem Augustowskim, gdzie mieszkam przez większą część roku, takiego luksusu jak dostęp do internetu nie mam, ale miałem za to możliwość bezpośredniego przyglądania się pracom renowacyjnym. Po przeczytaniu pisma RZGW Warszawa nasuwają mi się w niektórych wątkach następujące pytania: Pytanie pierwsze dotyczy następującego cytatu: "nadmieniam, że nasadzenie krzewów wykonane w bezpośrednim sąsiedztwie ubezpieczenia w postaci palisady i kiszek faszynowych pasem szerokości 2,40 m spełniają wymogi § 117 ust.3 Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 20 kwietnia 2007 roku w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budowlehydrotechniczne i ich usytuowanie tj. zabezpieczają dostęp osób niepowołanych do krawędzi kanału." Kim - wg RZGW - są te "osoby niepowołane"? My, mieszkańcy pobliskich wiosek, wędkarze, turyści, funkcjonariusze Straży Granicznej, a może lekarz spieszący do potrzebującego pomocy kajakarza? Ponadto, rozpatrując tę sprawę ściśle wg w/w przepisu, to w pierwszym rzędzie w/w Rozporządzenie nakazuje wykonać, w wymaganej odległości 200 m naprzemianlegle drabinki. Cztery metalowe klamry, wbite w palisadę, z powodzeniem spełniałyby rolę drabinki i z pewnością kosztowały by mniej jak zakup i posadzenie ponad 50.000 krzewów i drzewek. Tylko w braku możliwości wykonania takich drabinek, Rozporządzenie zaleca ogrodzenie. W/w argument świadczy ponadto o tym, że RZGW już na etapie projektowania świadomie łamał Art. 27 Prawa wodnego, mówiący o prawie powszechnego dostępu do wód publicznych. Fakt nazwania przez RZGW Kanału "urządzeniem wodnym" wcale nie oznacza iż przez to przestał on być "wodą publiczną". Art. 10 ust. 2 stanowi jednoznacznie "Wody stanowiące własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego są wodami publicznymi.", a zatem ich grodzenie jest dopuszczalne tylko i wyłącznie w dwóch przypadkach, kiedy dotyczy to strefy ochronnej ustanowionej na podstawie ustawy oraz obrębu hodowlanego ustanowionego na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym. Żaden z tych przypadków nie ma tu miejsca. Ponadto w tej kwestii, czyli budowania różnego rodzaju ogrodzeń ograniczających prawo do powszechnego korzystania z wód publicznych, zupełnie odmienne zdanie zawarte jest na stronie internetowej http://www.kzgw.gov.pl/index.php?id=362 "Dostęp do wód publicznych". Pytanie drugie dotyczy: "szlak żeglowny na łuku poszerza się w zależnosci od długości statku lub zestawu pchanego i promienia łuku." Czyżby gen. Prądzyński źle to wszystko wyliczył? Przecież wymiary statku lub zestawu pchanego jaki może pływać po Kanle jednoznacznie określają wymiary śluz i funkcjonowało to bez zarzutu przez blisko 180 lat. Poza tym Kanał został poszerzony na całym odcinku od śluzy Kudrynki do śluzy Kurzyniec, a nie tylko na łukach. Z poważaniem i pozdrowieniami Tadeusz Kurek Kudrynki PS. Zapomniałem dodać, że w sprawie w/w kolczastego żywopłotu, który powstał ZAMIAST historycznej drogi holowniczej, została wysłana już miesiąc temu zbiorowa skarga mieszkańców okolicznych wiosek do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Rok 1939 - rok pokoju i wojny... Słuchaj I Programu PR około godziny 11.50 codziennie. W tym miejscu podajemy proponowane kalendarium obchodów w tym pamiętnym roku. Naszą generację stać na segregację (!)... Zobacz Stary miód w szlacheckiej chacie! Piękne strofy Marii Konopnickiej ukazują iż polskie miody sycone z pasiek znakomitych polskich pszczelarzy były i są unikalnym trunkiem na świecie. Radzimy więc w Sylwestra o północy podnieść w każdym domu toast Nowego Roku tym właśnie trunkiem! Może sycony miód polski przyniesie więcej szczęścia naszej Ojczyźnie... Dowiedz się więcej o miodzie i jego właściwościach - kliknij Kiedyś przed laty miód gościł w każdej szlacheckiej chacie... Prosimy koniecznie przeczytać wiersz poniżej: Bóg dla naszego łaskaw był narodu I w dzieje nasze, jak wątek ich długi, W gorzki nasz kielich życiowej dosługi Przysączył – choć kroplę miodu.
Owej kruszwickiej sadyby i chaty Nie strzegły mury, ni wały dookoła, Ale na grzędzie pachniały tam kwiaty I złota brzęczała pszczoła.
Miodem wznoszono rozgłośne toasty, Na które odzew dwa morza doń miały, Gdy białe orły skrzydłami powiały, A na tron wstąpiły Piasty.
Miód pijał Chrobry, gdy Niemca bił wroga, Miodem się krzepił lud cały wśród boju, A kiedy tęcza zabłysła pokoju, Szły białe woski dla Boga.
Miodem swe serce Król Chłopów weselił, Kiedy spojrzawszy na polskie niw łany, Z goryczą widział, jak kraj się rozdzielił, Na lud krzywdzony i – pany.
A gdy się bratnie złączyły narody W imię miłości, ojczyzny i wiary, Litewski lipiec zaszumiał nam stary I białe kowieńskie miody.
Miód pił Batory, pił i Jan z Tarnowa Pił go pod Wiedniem bohater Jan Trzeci I była Polska po tym miodzie zdrowa Przez pasmo długich stuleci.
Dziś ul ojczysty obsiadły szerszenie, Kwiatów mniej coraz i te kwitną smutnie, A pszczół lechickich dobytek i mienie Zjadają obce nam trutnie.
Lecz Bóg i teraz łaskaw dla nas przecie I dla pociechy, dla życia osłody, Garść dzielnych ludzi zostawił na świecie, Co garną z niw polskie miody.
Dalej, a dalej, a naprzód do mety! Stoicie w progu pięknego zawodu. W gorzki zdrój życia niech nam dłoń kobiety Przysączy – choć kroplę miodu.
Maria Konopnicka „Pszczelarzom Polskim” Kochasz dzieci - nie pal śmieci Fundacja Ekologiczna „Arka” prowadzi kampanię pt. „Kochasz dzieci, nie pal śmieci”. Palenie śmieci w piecach domowych jest szkodliwe dla zdrowia i środowiska. Grozi za nie grzywna w wysokości 5 tys. zł.
Jeżeli w twojej gminie mieszkańcy palą śmieci, jeżeli
robi to twój sąsiad, to możesz się zgłosić do fundacji
po bezpłatne plakaty i ulotki.
Raport Komisji Europejskiej informuje, że co roku na choroby wywołane złym stanem powietrza umiera 28 tys. Polaków. W Unii co dziesiąta osoba umierająca z powodu zanieczyszczonego powietrza pochodzi z naszego kraju. Niestety, dym ze spalanych w domowych piecach śmieci jest nie tylko smrodliwy, lecz także szkodliwy dla twojego zdrowia i zdrowia twoich dzieci. Podczas spalania emitujemy do atmosfery:
A i to nie wszystko. Ten trujący dym zawiera jeszcze: dwutlenek siarki, chlorowodór, cyjanowodór, a także rakotwórcze związki zwane dioksynami. – W związku z coraz większą ilością spalanych śmieci w gospodarstwach domowych obserwuję zwiększającą się ilość pacjentów chorych na astmę oskrzelową, alergiczne zapalenia skóry czy alergie pokarmowe. Zdarzają się nawet przypadki chorób nowotworowych, niestety już u dzieci – alarmuje Krystyna Tarnawa, lekarz pediatra. – Gdy strażnicy stwierdzą, że palone są śmieci, mogą nałożyć mandat w wysokości 100 zł – wyjaśnia Andrzej Grzegorzek, komendant Straży Miejskiej w Bielsku-Białej – ale dla najbardziej zagorzałych palaczy śmieci sprawa może skończyć się w Sądzie Grodzkim, który może nałożyć grzywnę do 5000 zł. – Przy paleniu śmieci w kominach osadza się sadza – wyjaśnia kominiarz Krzysztof Kaśków. – Dochodzi wtedy do zapłonu przy bardzo wysokiej temperaturze i popękania komina. Bardzo często jest to później przyczyną zaczadzenia. Kampania jest realizowana jest przy wsparciu środków Unii Europejskiej. Wspiera ją także Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Katowicach. Wojciech Owczarz Przypominamy i zapraszamy na nasze forum. Sądzimy że przyjaźni się z nami liczna grupa internautów, którzy na pewno z zainteresowaniem uczestniczą w „internetowych podróżach”. My jednak ponawiamy prośbę, aby nie omijać naszego forum. Korzystajmy z okazji największej w historii konferencji narodów i państw całego świata. Warto publicznie dyskutować w Polsce o przyrodzie i ekologii.
Zapoznaj się z Poradnikiem księżycowym
List od
Krasnoludka
Pozdrawiam Panie Andrzeju....
usłyszałem
dzisiejszego ranka.. swoim małych uszkiem
Pana wołanie o
nasze polskie, czyste lasy.... i tak z małego serduszka
łączę się z Panem..
Dla krasnali las
jest cudownym miejscem.. ale my mamy małe rozumki,
ludzie mają większe....
Tak na Pana
wrażliwe ucho powiem wierszyk..
Kto Ty jesteś? - krasnal mały. Jaki las znasz? - w śmieciach cały. I cóż robić? - Bić ich pałą, tych, co lasek zaśmiecają.
Kto Ty jesteś? - jam wiewiórka. zeszła ze mnie cała skórka. Ja orzechów bardzo chciałam i ze śmieci wygrzebałam.
Kto Ty jesteś? - byłem lasek... Ptaszki pięknie mi śpiewały, przyjechali jacyś ludzie i mnie śmieciem zasypali.
Jaki las znasz? w śmieciach cały? człek jest dumny...
ale mały...
Panie Andrzeju, KrasnoLudki nie są za przemocą..
leczy gdy ręce opadają to... mogłyby uczynić coś
pożytecznego
Pozdrawiam z uśmiechem i całe EkoRadio.
KrasnoLudek
Od Red.: Dziękujemy Krasnoludkowi. Szukamy innych Krasnoludków, czyli ekoludków, a mamy już takich w Pcimiu i bardzo ich kochamy...
"Zdrowy Duch ma siłę za dwóch"
- to motto Pana Andrzeja Zalewskiego z EkoRadia. Oto pięć podstawowych przykazań, aby przez długie lata zachować dobrą kondycję według Pana Andrzeja. 1) Dobrze się wysypiamy, jeśli to możliwe wskazana także jakaś krótka drzemka w ciągu dnia. 2) Rano na czczo wypijamy pół szklanki wody z miodem, przygotowanej poprzedniego dnia wieczorem. Do ciepłej wody (nie gorącej dodajemy łyżeczkę polskiego naturalnego miodu - najlepiej kupionego bezpośrednio z pasieki), zostawiamy na noc, następnego dnia rano wypijamy. 3) Pięć razy dziennie jemy warzywa i owoce. W listopadzie wskazane jest spożywanie 4 jabłek dziennie. 4) Aktywny tryb życia, dużo ruchu na świeżym powietrzu. 5) Dbamy o odpowiednią wilgotność powietrza w mieszkaniach. Rozpoczyna się sezon grzewczy i warto zaopatrzyć się w nawilżacze powietrza. Powietrze suche bardzo niekorzystnie działa na nasz organizm i osłabia cały układ immunologiczny, a miesiąc listopad obok marca należy do najbardziej niekorzystnych miesięcy w roku. zebrał Marcin Fiałek (Drzycim koło Świecia) Od Red.: Cieszymy się, iż mamy tak uważnych słuchaczy EkoRadia. zapraszamy do eko-ciekawostek - zobacz krajobraz sprzed dwóch lat, 3 listopada 2006r. Car pooling - popieramy!
Nasze EkoRadio dołącza się do nowej inicjatywy, w Polsce nie znanej, a powszechnie istniejącej w zachodniej Europie i Ameryce. Jest to specjalna akcja dla zmniejszenia korków na szosach w godz. porannych, kiedy jedziemy do pracy. Akcja ta polega na organizowaniu sąsiedzkich dyżurów i zabieraniu przez samotnych kierowców pasażerów branych z ulicy, czy sąsiedztwa osiedlowego. Gorąco namawiamy samotnych kierowców w pustych samochodach do organizowania takich pomysłów sąsiedzkich. Rozwiązań jest dużo. Mogą być dyżury w kolejne dni tygodnia do podwożenia dzieci do szkoły. Mogą być wreszcie zmienne wyjazdy swoimi samochodami poszczególnych mieszkańców sąsiedztwa. W Polsce patrząc na kilometrowe korki cudzoziemcy wielokrotnie zwracają uwagę na marnowanie okazji w walce z korkami na drogach. Zachęcamy do słuchania EkoRadia!
Zwrot "car pooling" oznacza, ze ludzie jadą do pracy albo innego punktu docelowego jednym samochodem, mimo że każda z tych osób ma własny samochód. Czyli np. 5 osób jedzie jednym samochodem zamiast pięcioma. Zysk dla środowiska oczywisty. By zachęcić ludzi do podróżowania w taki sposób, w wielu miastach, na autostradach są szybkie linie dla pojazdów, w których podróżują 2 i więcej osoby. Zakochani w przyrodzie... Życzymy Państwu miłych przeżyć w trakcie fotografowania przyrody! Idźcie śladem naszych korespondentów... Wiosna w Serpelicach nad Bugiem
Wysychają Kujawy - nienagłaśniana w mediach sprawa obniżania się wód gruntowych
Pszczelarze biją na alarm! - czytaj
Wejdź do galerii i zobacz fotografie nadesłane przez internautów...
Czy Polacy kochają niezapominajki? Poniżej prezentujemy streszczenie Zielonego Rankingu - rankingu najlepszych i najgorszych miejsc na świecie, przeprowadzonego przez znany na całym świecie miesięcznik wydawany w wielu językach - READER'S DIGEST („Reader’s Digest“ to najpopularniejszy magazyn na świecie, który co miesiąc trafia do niemal 80 milionów czytelników w ponad 60 krajach. Ukazuje się w 51 lokalnych wydaniach i 22 językach):
Gdzie na świecie środowisko jest najczystsze i jednocześnie warunki życia są najlepsze? W obejmującym 141 państw rankingu miesięcznika Reader’s Digest zwyciężyła „zielona“ Finlandia, a najniższą ocenę dostała Etiopia. Polska zajęła całkiem niezłe, bo 48. miejsce. Niestety w rankingu wybranych 72 miast świata Kraków znalazł się na 7. pozycji od końca.
Nie wystarczy, że gdzieś jest bardzo ekologicznie (jak na lodowcu czy w lasach deszczowych), żebyśmy chcieli tam zamieszkać. Szukając idealnego połączenia dbałości o ekologię i dobrych warunków życia, redaktorzy Reader’s Digest przeanalizowali dane na temat 141 krajów świata i stworzyli ranking miejsc, gdzie ekologia idzie w parze z dobrymi warunkami życia.
Pierwsze miejsca w tym rankingu należą do krajów skandynawskich: Finlandii, Islandii, Norwegii i Szwecji. Austria zamyka najprzyjaźniejszą ekologiczną piątkę. Choć 48. miejsce Polski w ogólnym rankingu nie jest powodem do chluby, to w kilku konkretnych kategoriach uplasowaliśmy się dosyć wysoko – zajęliśmy 17. miejsce pod względem zdrowia i niskiej umieralności niemowląt, a 38. pod względem jakości powietrza. Przy ocenie dostępu do żywności i wody Polska zyskała nawet najwyższą pozycję. Niestety w wielu kategoriach wleczemy się za szarym końcu lub blisko niego: 79. miejsce pod względem jakości wody, 124. pod względem emisji gazów cieplarnianych [...].
Naszym sympatykom EkoRadia i Polskiego Radia pragniemy wspomnieć, że najzdrowszy i najczystszy kraj świata - Finlandia, od lat używa znaku niezapominajki jako symbolu czystej przyrody i szczególnie uwielbianych krajobrazów, zieleni. Możemy więc śmiało iść śladem Finlandii, a pomoże nam wspólna niezapominajka.
przeczytaj o misji Fundacji Polskie Niezapominajki rejestracja fundacji w toku... Sztuka życia w dzisiejszym świecie wymaga od nas wszystkich powrotu do umiejętności "czytania przyrody", która ma za sobą praktykę setek tysięcy lat istnienia w atmosferze Planety Ziemi. Odpowiadając na liczne zapytania naszych internautów oraz słuchaczy Polskiego Radia uprzejmie zawiadamiamy, że nasza strona czytana już do końca sierpnia przez ponad pół miliona internautów jest całkowicie wolna od polityki i tzw ."faktoidów", czyli preparowanych informacji. Używając sztubackiego języka nie zajmujemy się "duperelami z morelami". Naszym hasłem jest "CZUJ DUCH". Jesteśmy pod znakiem Polskiej Niezapominajki i kojarzymy w pamięci naszych przyjaciół kraj ojczysty z jego piękną przyrodą, pogodą, zdrowiem a przede wszystkim pogodą ducha! EkoRadio nadawane w programie Polskiego Radia pochodzi z naszej redakcji i zawiera nie tylko prognozy pogody. Naszą specjalnością jest bezpieczeństwo eko-bio-meteorologiczne, które naszym zdaniem i chyba nie tylko naszym, stanowi obok niebezpieczeństwa wojennego i bezpieczeństwa energetycznego, najważniejszy problem całej ludzkości. Sięgamy też szeroką garścią do pamięci narodowej i tożsamości naszych polskich krajobrazów, tradycji i historii.
Obchody Święta niezapominajki w 2007 roku zobacz Wybieramy…. Chwalimy… Naśladujemy…; Najciekawsze pomysły działania pod znakiem Polskiej Niezapominajki… Najciekawsze propozycje i plany lekcji szkolnych związane z ekologią i przyrodą pokazujące również nasze związki z tożsamością krajobrazu dużej ojczyzny i małej ojcowizny. Wybieramy najlepiej chronione obszary i remizy pełne zieleni i życia. Najciekawiej sfotografowane krajobrazy z opisami wybranych miejsc oraz zakątków naszej wielkiej bioróżnorodności pełnej bagien, torfowisk, wodnych oczeretów i romantycznych jazów. Najciekawsze programy obchodów święta Polskiej Niezapominajki w 2007 roku. Na razie mamy zimę, ale to czas znakomity, aby w każdej szkole, w każdej pracowni internetowej, a także w każdej gminie znaleźli się entuzjaści naszych podpowiadanych pomysłów i przedsięwzięć. Pragniemy zawczasu stworzyć wielki spis naszego działania w kraju. Nie chodzi nam o jedynie słuszne i przez nas akceptowane inicjatywy, ale o dowolne działanie pozbawione przymusu czy wydumanej kontroli. Czekamy na zgłoszenia już teraz w zimie i na naszych stronach będziemy umieszczali Państwa pomysły. 14 lutego 2002 roku, Andrzej Zalewski - popularny dziennikarz radia i telewizji, twórca EkoRadia - rzucił przy okazji dnia Walentynki propozycję utworzenia, obok atlantyckiej tradycji Walentynek, święta i znaku medialnego "Polskiej Niezapominajki". Tak, w III Rzeczypospolitej "powracającej" do Europy, a tak naprawdę od tysiąclecia w niej będącej, skromny, modry kwiat zaczęto postrzegać jako symbol pamięci i troski o to co uznajemy za najcenniejsze. "Polska Niezapominajka" jest zachętą aby budować silne, głębokie więzy z najbliższymi i szczere przyjaźnie z ludźmi z otoczenia, przypomina o szacunku jaki powinniśmy żywić dla przyrody "małej" i "wielkiej Ojczyzny", przypomina o wartości jaką niosą ze sobą lokalne tradycje czy wytwory ludzkiej myśli - jakimi są np. "perełki architektury" zachowane w miastach, miasteczkach i wsiach. Opinia publiczna, a w szczególności słuchacze EkoRadia entuzjastycznie podchwycili ideę NIEZAPOMINAJKI. Reakcja była zdumiewająca, w ciągu niespełna 3 miesięcy do redakcji EkoRadia nadeszło ponad 11 tysięcy listów akceptujących pomysł znaku i święta niezapominajki w maju - miesiącu wiosny, miesiącu silnych tradycji maryjnych, katolickich i chrześcijańskich. ...dalej |
Cel ekologii w XXI wieku - ochronić człowieka, który jest w... człowieku. Eugeniusz Słowiński
Niezapominajka to taka roślina, która z byle motylem się nie zapomina... Jan I. Sztaudynger EkoRadio - audycje red. Andrzeja Zalewskiego
Napisz do nas - czytamy wszystkie listy!
EkoRadia można słuchać w:
zobacz z |
|||||||||||||||||||||||
![]() |
|
![]() |