Niezapominajki
To błękitne bajki
A szepczą Ci skromnie
Nie zapomnij o mnie
|
|
Sobotnia (24 VII 2010) burza z porywistym wiatrem, która przeszła przez powiat jarosławski spowodowała duże zniszczenia w drzewostanie okolicznych lasów. Nikt by się nie spodziewał że wiekowe, mocno zakorzenione drzewa mogą ulec zniszczeniu. Rzecz dotyczy dwóch charakterystycznych pomników przyrody z Cieszacina Wielkiego, które podmuchy wiatru zmiotły z powierzchni ziemi. Otóż w bliskości lasu pawłosiowskiego (Nadleśnictwo Kańczuga) na granicy wsi przez setki lat rosły zrośnięte odziomkami: dąb szypułkowy zw. Jan i sosna zwyczajna zw. Marysia. Za pomniki przyrody uznane zostały w 1987 r. Wiatr wyrwał z korzeniami dorodnego dęba liczącego ok. 200 lat i sosnę którą potraktował znacznie łagodniej ścinając jej pień na wysokości 3 metrów od ziemi. Jak wspomina Mieczysław Bałanda mieszkaniec Cieszacina Wielkiego najbliższy sąsiad zniszczonych pomników przyrody …to był moment, nie jedną człowiek burzę z wyładowaniami i silnym wiatrem przeżył podobnie jak i sędziwe drzewa ale coś takiego to się w głowie nie mieści to tylko siąść i płakać….. Niby to tylko drzewa lecz mieszkańcy Cieszacina byli bardzo zżyci z ich widokiem a i liczni turyści, którzy pasjonowali się tym niecodziennym widokiem. Ta atrakcja turystyczna naszego powiatu i gminy Pawłosiów przeszła już do legendy. Drzewa te, jeśli by umiały mówić opowiedziały by legendę o swoim posadzeniu. MIŁOŚĆ PONAD WSZYSTKO: …Otóż dawno, dawno temu, we wiosce dwoje młodych zapałało do siebie miłością. On był parobkiem ona wyżej urodzona. Nieopatrznie dziewczyna zaszła w ciążę a kiedy obydwoje przedstawili swoim rodzicom chęć zawarcia związku małżeńskiego tą sytuację zostali w swoich rodzinach skarceni i wyklęci. Obydwoje wyszli za wieś pod las i tam zamieszkali w leśnej chatce. Kobieta urodziła bliźniaki chłopca i dziewczynkę. Na tą pamiątkę ojciec posadził dęba i sosnę….. Legendę przekazały Danuta Nowosiad i Halina Piśko. Prostując tą piękną legendę trzeba nanieść poprawkę na wiek obu drzew, gdyż mimo że zrośnięte są ze sobą pniami to wiek dęba przewyższa znacznie wiek dorodnej sosny, co może świadczyć, że sosna jest nasadzona później lub jest tradycyjną samosiejką. Legenda legendą a rzeczywistość rzeczywistością…. Trzeba chyba znów posadzić takie drzewa by dogonić legendę… Przewodnik turystyczny -Jacek Hołub
Znowu mleko
prosto od krowy?
Nowe znaczenie zwrotu „mleko prosto od krowy”
Fot. Wschód słońca nad Puławami Górnymi
Rymanów słynie z wód mineralnych – wszak tutaj znajduje się uzdrowisko Rymanów Zdrój, znane z czystej przyrody a 2/3 Gminy Rymanów są objęte ochroną w ramach sieci Natura 2000. Lecz największym skarbem tutejszego regionu, są ludzie, którzy nie boją się pracy. Mimo ciężkiego trudu chcą dzielić się cudem przyrody, która ich otacza. To na łąkach wokół Puław Górnych można spotkać jelenie pasące się obok krów. Czasem tą sielankę przerwą tylko wilcze watahy, czy, jak w ubiegłych latach, niedźwiedź samotnik, który wędrując łukiem Karpat, złasił się na mięso i kilka krów poranił. W tym ekologicznie czystym środowisku powstaje mleko. Do niedawna całość była oddawana do mleczarni. Dzięki pomysłowości jednego z miejscowych gospodarzy, Daniela Bruzdy, dziś to mleko można kupić „prosto od krowy”. Co prawda krową jest metalowy „milkbot”, ale „dojone” do pojemników czy szklanek mleko, niczym się nie różni od tego, które daje krasula. No może tylko tym, że „milkboty” nie muczą, ale, jak obiecał pomysłodawca, tę niedogodność można usunąć. Zupełnie poważnie jednak dodaje: „mleko pochodzi od krów rasy simental, świeżo dojone, podwójnie filtrowane i schłodzone do temperatury 4˚C”. Mleko z „mlekomatu” (jak w Rymanowie nazywają mleczny automat), cieszy się dużą popularnością. Codziennie ubywa go z automatycznej „krowy” 250 litrów. Tekst i zdjęcia: Maciej Szpiech Nadleśnictwo Rymanów
Fot. Przed ciężką pracą warto wpaść na łyk samego zdrowia – na zdjęciu Wojciech Menet z Nadleśnictwa Rymanów Od Red.: powyższa inicjatywa na rynku żywnościowym nie jest pierwsza, mamy podobne sygnały ze Śląska. W ten sposób oferta rolników stara się omijać wydłużoną i kosztowną drogę pośredników oraz przetwórców. Jest to niezmiernie interesujący sygnał w Polsce. Na świecie bowiem zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i Kanadzie czy USA powróciła już tradycja targów wiejskich, rolniczych, czy farmerskich, co więcej powstaje sieć gospodarstw rolnych oraz sadowniczych i ogrodniczych, gdzie sprzedaje się wprost z plantacji czy też wprost z kurników i obór produkty najwyższej jakości i świeżości. Na naszym forum postanowiliśmy podjąć na ten temat dyskusję, serdecznie zapraszamy do prezentacji własnego zdania. Problem ten dotyczy nie tylko jakości żywności, ale także cen detalicznych, które w tym roku w kolejnych miesiącach anomalii klimatycznych, a więc kiepskich zbiorów, nabiera szczególnego znaczenia! Koniec roku szkolnego, a my mamy swoich nietypowych mistrzów!
Aktualna ocena sytuacji pogodowej w Polsce - prognoza oraz prognozy słuchaczy
Jak podaje nasz korespondent Pan dr Tadeusz
Śmiałowski z Zakładu Roślin Zbożowych Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji
Roślin w Mogilanach na pogórzu Wielicko-Wiśnickim sumy opadów
w maju wyniosły 370 mm a czerwcu 170 mm deszczu. Łącznie 540 mm, to
jest dwukrotnie więcej niż w 1997 roku, oraz 2/3 normy rocznej dla
pogórza!
Dzięki uprzejmości Pana Marka Ostrowskiego (Uniwersytet Warszawski) prezentujemy Państwu unikalne zdjęcia lotnicze wykonane w różnych częściach Polski w momencie kulminacji fali powodziowej na Wiśle.
Brochów nad Bzurą (miejsce chrztu Chopina):
Święto polskiej niezapominajki A.D. 2010 16 maja centralne obchody święta polskiej niezapominajki 2010 w Królewskiej Puszczy w Jedlni Letnisko otworzył również Andrzej Zalewski. Pomimo niesprzyjającej pogody w obchodach wzięło udział wielu sympatyków święta.
Świętujemy już po raz dziewiąty! Sprawdź informacje o tegorocznych obchodach - Dzień Niezapominajki Tegoroczne kalendarium obchodów święta polskiej niezapominajki zwraca naszą uwagę. Cieszymy się, że u naszych radiosłuchaczy oraz internautów nie brakuje pomysłów. Warto je naśladować i upowszechniać w całym kraju!... Brawo!...
Nową inicjatywę na święto Polskiej Niezapominajki przygotowała Szkoła Wyższa Przymierza Rodzin w Warszawie.
Jak kwitną niezapominajki - zobacz
"Niezapominajki z polskiej bajki" - tomik poezji - zobacz szczegóły
"Wiosna 2010" - zobacz najpiękniejsze obrazki wiosny
"Kwiecień - czas geofitów" - czy wiesz co to jest czosnek niedźwiedzi?... zobacz
"Kochajmy żaby" - otwórz
"Ptasie EkoRadio" - Pelikany w Polsce... - Zobacz
Stan klęski rozumu - śmiecimy i dewastujemy drzewa, bezkarnie!
tomik poezji "Niezapominajki z polskiej bajki" - II wydanie już do nabycia
Prośba Akademii Medycznej "Ptasie EkoRadio" - otwieramy ptasi kalendarz!... - Zobacz Stan klęski rozumu - śmiecimy i dewastujemy drzewa, bezkarnie! Dziś przyrody nikt nie docenia, liczy się tylko... ochrona mienia. Eugeniusz Słowiński
EkoRadio broni ptaków w mieście
Dziękujemy za ciekawą propozycję otrzymaną ze Szkocji: Szkoci opracowali (i stosują!) dla lelków, jerzyków i innych ptaków typowy bloczek budowlany do wstawienia w ścianę podczas ocieplania budynku. Bloczek pozwala zarówno wentylować strop jak i stanowi "domkobudkę" dla ptaszków informację przesłał Bogusław Zając
Ważna wiadomość do naszych internautów Wszystkich naszych sympatyków zawiadamiamy, że od paru dni posiadamy równoległy drugi adres poczty elektronicznej: ekoradio@polskieradio.pl Czytamy uważnie i z wielkim zainteresowaniem pocztę pod dwoma adresami. Cieszymy się, że otwarta dla nas w Polskim Radio poczta internetowa znów powiększy grono naszych sympatyków. Zapraszamy w dalszym ciągu do udziału w naszym forum zakochanych w przyrodzie. Otrzymaliśmy kilka listów protestujących przeciwko zamieszczaniu reklam na stronie IMGW www.pogodynka.pl. Oczywiście nie mamy z tym nic wspólnego i na naszej stronie nie znajdziecie Państwo reklam. Bezpieczeństwo życia wobec niespokojnych żywiołów jest sprawą zbyt poważną dla naszych internautów.
Nie ma to jak nasza piękna polska wieś mali mieszkańcy ogrodu - zobacz więcej
ósme święto polskiej niezapominajki za nami... relacje z obchodów święta polskiej niezapominajki w roku 2009 - zobacz Niezapominajki Świętokrzyskie - partyzancka droga krzyżowa
Klęska Kanału Augustowskiego
Nad pięknym miastem Augustów zawisło chyba jakieś fatum. Mieszkańcy Augustowa zajęci ratowaniem od zniszczenia doliny Rospudy, nie zauważyli, że w tym czasie - chyba już bezpowrotnie - został unicestwiony historyczny wygląd Kanału Augustowskiego na odcinku granicznym z Białorusia tzn. od śluzy Kudrynki do granicznego przejścia rzecznego na śluzie Kurzyniec Kanał Augustowski w swoim prawie niezmienionym kształcie i wyglądzie przetrwał dwa powstania narodowe w XIX w., dwie wojny światowe i jedną bolszewicką, ale nie był w stanie oprzeć się współczesnej "rekonstrukcji". Śluzy zostały zrekonstruowane z zachowaniem historycznych gabarytów tzn. około 40 m długości i 6 m szerokości i sam ten fakt określa wielkość jednostek pływających, tymczasem Kanał został poszerzony do tego stopnia jak by tam miały pływać jednostki pełnomorskie - miejscami do prawie 30 m szerokości, a szerokość przewidziana projektem i istniejąca do czasu "rekonstrukcji" to zaledwie 40 stóp w dnie czyli 11,52 m. Stało się to kosztem przepięknych skarp, na których rosną jeszcze sosny pamiętające chyba budowę Kanału (średnica pni około 1 metra), ale też są systematycznie i w barbarzyński sposób likwidowane, oraz drogi holowniczej zastąpionej w ramach "rekonstrukcji" czterorzędowym, kolczastym żywopłotem składającym się w dużej cześci z róży pomarszczonej (rosa rugosa), która jest obca i szkodliwa dla naszego środowiska naturalnego. Woda, wypływająca w niektórych miejscach ze skarpy, zatrzymywała sie w płytkich rozlewiskach znajdujących się między drogą holowniczą, a skarpą i przepustem pod drogą holowniczą odpływała do Kanału. W ten sposób droga holownicza była zawsze sucha i przejezdna. Droga holownicza była nieodłącznym elementem Kanału, jako że w okresie budowy jednostki pływające nie miały własnego napędu i były holowane przeważnie przez konie. Jeszcze po drugiej wojnie światowej drzewa wycinane w lasach były łączone w tratwy i holowane przez konie do tartaku w Augustowie ( przed wojną w odwrotnym kierunku tzn. do Niemna). Powyższe fakty, zilustrowane załączonymi zdjęciami, w sposób ewidentny przekreślają zabytkowy charakter tego odcinka Kanału i mogą być jednym z głównych powodów odrzucenia naszego wniosku do UNESCO o wpisanie Kanału na Listę Dziedzictwa Kulturowego. (imię i nazwisko do wiadomości Redakcji) Od Redakcji: z najwyższym niepokojem wręcz przerażeniem zamieszczamy powyższą korespondencję dotyczącą próby niszczenia Kanału Augustowskiego. Niewielu rodaków w Polsce wie, że kanał ten to imponujące dzieło polskich inżynierów i hydrologów, którzy wybudowali prawdziwy pomnik przyrody. Był to wielki sukces inżynierów i hydrologów, którzy dwieście lat temu w rekordowo krótkim czasie wybudowali inwestycję wodną o wielorakim znaczeniu przyrodniczym, ekologicznym, transportowym i turystycznym. Współcześnie wiemy dobrze, jak długo trwają różne inwestycje w Polsce. Np. metro, zapory wodne, itp. Ich czas budowy liczy się w dziesiątkach lat. Przyjmuje się powszechnie w Europie, że Kanał Augustowski obok pochylni kanałowej kanału Elbląsko-Ostródzkiego wraz z mechanicznymi pochylniami dla statków, stanowią niezwykłe zabytki europejskiej i światowej myśli technicznej. Przez cały czas istnienia PRL-u z Niemiec przyjeżdżały wycieczki turystów pragnących oglądać wspaniałą inwestycję wodną wymyśloną i zrealizowaną przez Niemców. Turyści niemieccy starali się dotrzeć również do Kanału Augustowskiego. Wiele dokumentacji niemieckich podkreśla, że właśnie oba te kanały są dla całej Europy historycznymi sukcesami światowego budownictwa wodnego. Okazuje się, że nagle ktoś wpadł na pomysł demontażu i zniszczenia polskiego Kanału Augustowskiego! Bijemy na alarm i zachęcamy do działania, a sukces Rospudy powinien zachęcać nas do pośpiechu!
otrzymaliśmy informację od Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, którego dyrektor ustosunkował się do powyższego artykułu - pismo.pdf (1,43MB)
Informacje o Kanale Augustowskim wzbudziły duże zainteresowanie, otrzymaliśmy pierwsze wyjasnienia ze strony RZGW w Warszawie. Wyjaśnienia te niewiele wyjaśniają... W najbliższych dniach oczywiście zamieścimy na naszej stronie dalsze informacje o tej niepokojącej sprawie. Prosimy naszych sympatyków, szczególnie tych, którzy w dniach wielkiej majówki będą w okolicach Kanału na pograniczu Białorusi, aby przesyłali do nas własne obserwacje o tym co tam się dzieje. Sprawa ważna, bowiem Kanał jest historycznym zabytkiem w Europie.
Poniżej jeden z wielu głosów w tej sprawie naszych Słuchaczy: Panie Andrzeju! Korzystając z okazji kilkudniowego pobytu w Warszawie zajrzałem do internetu na stronę "Polskie Niezapominajki" i z dużym zainteresowaniem przeczytałem wątek dotyczący Kanału Augustowskiego. W Kudrynkach, nad Kanałem Augustowskim, gdzie mieszkam przez większą część roku, takiego luksusu jak dostęp do internetu nie mam, ale miałem za to możliwość bezpośredniego przyglądania się pracom renowacyjnym. Po przeczytaniu pisma RZGW Warszawa nasuwają mi się w niektórych wątkach następujące pytania: Pytanie pierwsze dotyczy następującego cytatu: "nadmieniam, że nasadzenie krzewów wykonane w bezpośrednim sąsiedztwie ubezpieczenia w postaci palisady i kiszek faszynowych pasem szerokości 2,40 m spełniają wymogi § 117 ust.3 Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 20 kwietnia 2007 roku w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budowlehydrotechniczne i ich usytuowanie tj. zabezpieczają dostęp osób niepowołanych do krawędzi kanału." Kim - wg RZGW - są te "osoby niepowołane"? My, mieszkańcy pobliskich wiosek, wędkarze, turyści, funkcjonariusze Straży Granicznej, a może lekarz spieszący do potrzebującego pomocy kajakarza? Ponadto, rozpatrując tę sprawę ściśle wg w/w przepisu, to w pierwszym rzędzie w/w Rozporządzenie nakazuje wykonać, w wymaganej odległości 200 m naprzemianlegle drabinki. Cztery metalowe klamry, wbite w palisadę, z powodzeniem spełniałyby rolę drabinki i z pewnością kosztowały by mniej jak zakup i posadzenie ponad 50.000 krzewów i drzewek. Tylko w braku możliwości wykonania takich drabinek, Rozporządzenie zaleca ogrodzenie. W/w argument świadczy ponadto o tym, że RZGW już na etapie projektowania świadomie łamał Art. 27 Prawa wodnego, mówiący o prawie powszechnego dostępu do wód publicznych. Fakt nazwania przez RZGW Kanału "urządzeniem wodnym" wcale nie oznacza iż przez to przestał on być "wodą publiczną". Art. 10 ust. 2 stanowi jednoznacznie "Wody stanowiące własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego są wodami publicznymi.", a zatem ich grodzenie jest dopuszczalne tylko i wyłącznie w dwóch przypadkach, kiedy dotyczy to strefy ochronnej ustanowionej na podstawie ustawy oraz obrębu hodowlanego ustanowionego na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym. Żaden z tych przypadków nie ma tu miejsca. Ponadto w tej kwestii, czyli budowania różnego rodzaju ogrodzeń ograniczających prawo do powszechnego korzystania z wód publicznych, zupełnie odmienne zdanie zawarte jest na stronie internetowej http://www.kzgw.gov.pl/index.php?id=362 "Dostęp do wód publicznych". Pytanie drugie dotyczy: "szlak żeglowny na łuku poszerza się w zależnosci od długości statku lub zestawu pchanego i promienia łuku." Czyżby gen. Prądzyński źle to wszystko wyliczył? Przecież wymiary statku lub zestawu pchanego jaki może pływać po Kanle jednoznacznie określają wymiary śluz i funkcjonowało to bez zarzutu przez blisko 180 lat. Poza tym Kanał został poszerzony na całym odcinku od śluzy Kudrynki do śluzy Kurzyniec, a nie tylko na łukach. Z poważaniem i pozdrowieniami Tadeusz Kurek Kudrynki PS. Zapomniałem dodać, że w sprawie w/w kolczastego żywopłotu, który powstał ZAMIAST historycznej drogi holowniczej, została wysłana już miesiąc temu zbiorowa skarga mieszkańców okolicznych wiosek do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Rok 1939 - rok pokoju i wojny... Słuchaj I Programu PR około godziny 11.50 codziennie. W tym miejscu podajemy proponowane kalendarium obchodów w tym pamiętnym roku. Naszą generację stać na segregację (!)... Zobacz Stary miód w szlacheckiej chacie! Piękne strofy Marii Konopnickiej ukazują iż polskie miody sycone z pasiek znakomitych polskich pszczelarzy były i są unikalnym trunkiem na świecie. Radzimy więc w Sylwestra o północy podnieść w każdym domu toast Nowego Roku tym właśnie trunkiem! Może sycony miód polski przyniesie więcej szczęścia naszej Ojczyźnie... Dowiedz się więcej o miodzie i jego właściwościach - kliknij Kochasz dzieci - nie pal śmieci Fundacja Ekologiczna „Arka” prowadzi kampanię pt. „Kochasz dzieci, nie pal śmieci”. Palenie śmieci w piecach domowych jest szkodliwe dla zdrowia i środowiska. Grozi za nie grzywna w wysokości 5 tys. zł.
Jeżeli w twojej gminie mieszkańcy palą śmieci, jeżeli
robi to twój sąsiad, to możesz się zgłosić do fundacji
po bezpłatne plakaty i ulotki.
Raport Komisji Europejskiej informuje, że co roku na choroby wywołane złym stanem powietrza umiera 28 tys. Polaków. W Unii co dziesiąta osoba umierająca z powodu zanieczyszczonego powietrza pochodzi z naszego kraju. Niestety, dym ze spalanych w domowych piecach śmieci jest nie tylko smrodliwy, lecz także szkodliwy dla twojego zdrowia i zdrowia twoich dzieci. Podczas spalania emitujemy do atmosfery:
A i to nie wszystko. Ten trujący dym zawiera jeszcze: dwutlenek siarki, chlorowodór, cyjanowodór, a także rakotwórcze związki zwane dioksynami. – W związku z coraz większą ilością spalanych śmieci w gospodarstwach domowych obserwuję zwiększającą się ilość pacjentów chorych na astmę oskrzelową, alergiczne zapalenia skóry czy alergie pokarmowe. Zdarzają się nawet przypadki chorób nowotworowych, niestety już u dzieci – alarmuje Krystyna Tarnawa, lekarz pediatra. – Gdy strażnicy stwierdzą, że palone są śmieci, mogą nałożyć mandat w wysokości 100 zł – wyjaśnia Andrzej Grzegorzek, komendant Straży Miejskiej w Bielsku-Białej – ale dla najbardziej zagorzałych palaczy śmieci sprawa może skończyć się w Sądzie Grodzkim, który może nałożyć grzywnę do 5000 zł. – Przy paleniu śmieci w kominach osadza się sadza – wyjaśnia kominiarz Krzysztof Kaśków. – Dochodzi wtedy do zapłonu przy bardzo wysokiej temperaturze i popękania komina. Bardzo często jest to później przyczyną zaczadzenia. Kampania jest realizowana jest przy wsparciu środków Unii Europejskiej. Wspiera ją także Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Katowicach. Wojciech Owczarz Przypominamy i zapraszamy na nasze forum. Sądzimy że przyjaźni się z nami liczna grupa internautów, którzy na pewno z zainteresowaniem uczestniczą w „internetowych podróżach”. My jednak ponawiamy prośbę, aby nie omijać naszego forum. Korzystajmy z okazji największej w historii konferencji narodów i państw całego świata. Warto publicznie dyskutować w Polsce o przyrodzie i ekologii.
Zapoznaj się z Poradnikiem księżycowym
List od
Krasnoludka
Pozdrawiam Panie Andrzeju....
usłyszałem
dzisiejszego ranka.. swoim małych uszkiem
Pana wołanie o
nasze polskie, czyste lasy.... i tak z małego serduszka
łączę się z Panem..
Dla krasnali las
jest cudownym miejscem.. ale my mamy małe rozumki,
ludzie mają większe....
Tak na Pana
wrażliwe ucho powiem wierszyk..
Kto Ty jesteś? - krasnal mały. Jaki las znasz? - w śmieciach cały. I cóż robić? - Bić ich pałą, tych, co lasek zaśmiecają.
Kto Ty jesteś? - jam wiewiórka. zeszła ze mnie cała skórka. Ja orzechów bardzo chciałam i ze śmieci wygrzebałam.
Kto Ty jesteś? - byłem lasek... Ptaszki pięknie mi śpiewały, przyjechali jacyś ludzie i mnie śmieciem zasypali.
Jaki las znasz? w śmieciach cały? człek jest dumny...
ale mały...
Panie Andrzeju, KrasnoLudki nie są za przemocą..
leczy gdy ręce opadają to... mogłyby uczynić coś
pożytecznego
Pozdrawiam z uśmiechem i całe EkoRadio.
KrasnoLudek
Od Red.: Dziękujemy Krasnoludkowi. Szukamy innych Krasnoludków, czyli ekoludków, a mamy już takich w Pcimiu i bardzo ich kochamy...
"Zdrowy Duch ma siłę za dwóch"
- to motto Pana Andrzeja Zalewskiego z EkoRadia. Oto pięć podstawowych przykazań, aby przez długie lata zachować dobrą kondycję według Pana Andrzeja. 1) Dobrze się wysypiamy, jeśli to możliwe wskazana także jakaś krótka drzemka w ciągu dnia. 2) Rano na czczo wypijamy pół szklanki wody z miodem, przygotowanej poprzedniego dnia wieczorem. Do ciepłej wody (nie gorącej dodajemy łyżeczkę polskiego naturalnego miodu - najlepiej kupionego bezpośrednio z pasieki), zostawiamy na noc, następnego dnia rano wypijamy. 3) Pięć razy dziennie jemy warzywa i owoce. W listopadzie wskazane jest spożywanie 4 jabłek dziennie. 4) Aktywny tryb życia, dużo ruchu na świeżym powietrzu. 5) Dbamy o odpowiednią wilgotność powietrza w mieszkaniach. Rozpoczyna się sezon grzewczy i warto zaopatrzyć się w nawilżacze powietrza. Powietrze suche bardzo niekorzystnie działa na nasz organizm i osłabia cały układ immunologiczny, a miesiąc listopad obok marca należy do najbardziej niekorzystnych miesięcy w roku. zebrał Marcin Fiałek (Drzycim koło Świecia) Od Red.: Cieszymy się, iż mamy tak uważnych słuchaczy EkoRadia. zapraszamy do eko-ciekawostek Car pooling - popieramy!
Nasze EkoRadio dołącza się do nowej inicjatywy, w Polsce nie znanej, a powszechnie istniejącej w zachodniej Europie i Ameryce. Jest to specjalna akcja dla zmniejszenia korków na szosach w godz. porannych, kiedy jedziemy do pracy. Akcja ta polega na organizowaniu sąsiedzkich dyżurów i zabieraniu przez samotnych kierowców pasażerów branych z ulicy, czy sąsiedztwa osiedlowego. Gorąco namawiamy samotnych kierowców w pustych samochodach do organizowania takich pomysłów sąsiedzkich. Rozwiązań jest dużo. Mogą być dyżury w kolejne dni tygodnia do podwożenia dzieci do szkoły. Mogą być wreszcie zmienne wyjazdy swoimi samochodami poszczególnych mieszkańców sąsiedztwa. W Polsce patrząc na kilometrowe korki cudzoziemcy wielokrotnie zwracają uwagę na marnowanie okazji w walce z korkami na drogach. Zachęcamy do słuchania EkoRadia!
Zwrot "car pooling" oznacza, ze ludzie jadą do pracy albo innego punktu docelowego jednym samochodem, mimo że każda z tych osób ma własny samochód. Czyli np. 5 osób jedzie jednym samochodem zamiast pięcioma. Zysk dla środowiska oczywisty. By zachęcić ludzi do podróżowania w taki sposób, w wielu miastach, na autostradach są szybkie linie dla pojazdów, w których podróżują 2 i więcej osoby. Zakochani w przyrodzie... Życzymy Państwu miłych przeżyć w trakcie fotografowania przyrody! Idźcie śladem naszych korespondentów... Wiosna w Serpelicach nad Bugiem
Wysychają Kujawy - nienagłaśniana w mediach sprawa obniżania się wód gruntowych
Pszczelarze biją na alarm! - czytaj
Wejdź do galerii i zobacz fotografie nadesłane przez internautów...
Czy Polacy kochają niezapominajki? Poniżej prezentujemy streszczenie Zielonego Rankingu - rankingu najlepszych i najgorszych miejsc na świecie, przeprowadzonego przez znany na całym świecie miesięcznik wydawany w wielu językach - READER'S DIGEST („Reader’s Digest“ to najpopularniejszy magazyn na świecie, który co miesiąc trafia do niemal 80 milionów czytelników w ponad 60 krajach. Ukazuje się w 51 lokalnych wydaniach i 22 językach):
Gdzie na świecie środowisko jest najczystsze i jednocześnie warunki życia są najlepsze? W obejmującym 141 państw rankingu miesięcznika Reader’s Digest zwyciężyła „zielona“ Finlandia, a najniższą ocenę dostała Etiopia. Polska zajęła całkiem niezłe, bo 48. miejsce. Niestety w rankingu wybranych 72 miast świata Kraków znalazł się na 7. pozycji od końca.
Nie wystarczy, że gdzieś jest bardzo ekologicznie (jak na lodowcu czy w lasach deszczowych), żebyśmy chcieli tam zamieszkać. Szukając idealnego połączenia dbałości o ekologię i dobrych warunków życia, redaktorzy Reader’s Digest przeanalizowali dane na temat 141 krajów świata i stworzyli ranking miejsc, gdzie ekologia idzie w parze z dobrymi warunkami życia.
Pierwsze miejsca w tym rankingu należą do krajów skandynawskich: Finlandii, Islandii, Norwegii i Szwecji. Austria zamyka najprzyjaźniejszą ekologiczną piątkę. Choć 48. miejsce Polski w ogólnym rankingu nie jest powodem do chluby, to w kilku konkretnych kategoriach uplasowaliśmy się dosyć wysoko – zajęliśmy 17. miejsce pod względem zdrowia i niskiej umieralności niemowląt, a 38. pod względem jakości powietrza. Przy ocenie dostępu do żywności i wody Polska zyskała nawet najwyższą pozycję. Niestety w wielu kategoriach wleczemy się za szarym końcu lub blisko niego: 79. miejsce pod względem jakości wody, 124. pod względem emisji gazów cieplarnianych [...].
Naszym sympatykom EkoRadia i Polskiego Radia pragniemy wspomnieć, że najzdrowszy i najczystszy kraj świata - Finlandia, od lat używa znaku niezapominajki jako symbolu czystej przyrody i szczególnie uwielbianych krajobrazów, zieleni. Możemy więc śmiało iść śladem Finlandii, a pomoże nam wspólna niezapominajka.
przeczytaj o misji Fundacji Polskie Niezapominajki rejestracja fundacji w toku... Sztuka życia w dzisiejszym świecie wymaga od nas wszystkich powrotu do umiejętności "czytania przyrody", która ma za sobą praktykę setek tysięcy lat istnienia w atmosferze Planety Ziemi. Odpowiadając na liczne zapytania naszych internautów oraz słuchaczy Polskiego Radia uprzejmie zawiadamiamy, że nasza strona czytana już do końca sierpnia przez ponad pół miliona internautów jest całkowicie wolna od polityki i tzw ."faktoidów", czyli preparowanych informacji. Używając sztubackiego języka nie zajmujemy się "duperelami z morelami". Naszym hasłem jest "CZUJ DUCH". Jesteśmy pod znakiem Polskiej Niezapominajki i kojarzymy w pamięci naszych przyjaciół kraj ojczysty z jego piękną przyrodą, pogodą, zdrowiem a przede wszystkim pogodą ducha! EkoRadio nadawane w programie Polskiego Radia pochodzi z naszej redakcji i zawiera nie tylko prognozy pogody. Naszą specjalnością jest bezpieczeństwo eko-bio-meteorologiczne, które naszym zdaniem i chyba nie tylko naszym, stanowi obok niebezpieczeństwa wojennego i bezpieczeństwa energetycznego, najważniejszy problem całej ludzkości. Sięgamy też szeroką garścią do pamięci narodowej i tożsamości naszych polskich krajobrazów, tradycji i historii.
Obchody Święta niezapominajki w 2007 roku zobacz Wybieramy…. Chwalimy… Naśladujemy…; Najciekawsze pomysły działania pod znakiem Polskiej Niezapominajki… Najciekawsze propozycje i plany lekcji szkolnych związane z ekologią i przyrodą pokazujące również nasze związki z tożsamością krajobrazu dużej ojczyzny i małej ojcowizny. Wybieramy najlepiej chronione obszary i remizy pełne zieleni i życia. Najciekawiej sfotografowane krajobrazy z opisami wybranych miejsc oraz zakątków naszej wielkiej bioróżnorodności pełnej bagien, torfowisk, wodnych oczeretów i romantycznych jazów. Najciekawsze programy obchodów święta Polskiej Niezapominajki w 2007 roku. Na razie mamy zimę, ale to czas znakomity, aby w każdej szkole, w każdej pracowni internetowej, a także w każdej gminie znaleźli się entuzjaści naszych podpowiadanych pomysłów i przedsięwzięć. Pragniemy zawczasu stworzyć wielki spis naszego działania w kraju. Nie chodzi nam o jedynie słuszne i przez nas akceptowane inicjatywy, ale o dowolne działanie pozbawione przymusu czy wydumanej kontroli. Czekamy na zgłoszenia już teraz w zimie i na naszych stronach będziemy umieszczali Państwa pomysły. 14 lutego 2002 roku, Andrzej Zalewski - popularny dziennikarz radia i telewizji, twórca EkoRadia - rzucił przy okazji dnia Walentynki propozycję utworzenia, obok atlantyckiej tradycji Walentynek, święta i znaku medialnego "Polskiej Niezapominajki". Tak, w III Rzeczypospolitej "powracającej" do Europy, a tak naprawdę od tysiąclecia w niej będącej, skromny, modry kwiat zaczęto postrzegać jako symbol pamięci i troski o to co uznajemy za najcenniejsze. "Polska Niezapominajka" jest zachętą aby budować silne, głębokie więzy z najbliższymi i szczere przyjaźnie z ludźmi z otoczenia, przypomina o szacunku jaki powinniśmy żywić dla przyrody "małej" i "wielkiej Ojczyzny", przypomina o wartości jaką niosą ze sobą lokalne tradycje czy wytwory ludzkiej myśli - jakimi są np. "perełki architektury" zachowane w miastach, miasteczkach i wsiach. Opinia publiczna, a w szczególności słuchacze EkoRadia entuzjastycznie podchwycili ideę NIEZAPOMINAJKI. Reakcja była zdumiewająca, w ciągu niespełna 3 miesięcy do redakcji EkoRadia nadeszło ponad 11 tysięcy listów akceptujących pomysł znaku i święta niezapominajki w maju - miesiącu wiosny, miesiącu silnych tradycji maryjnych, katolickich i chrześcijańskich. ...dalej |
Cel ekologii w XXI wieku - ochronić człowieka, który jest w... człowieku. Eugeniusz Słowiński
Niezapominajka to taka roślina, która z byle motylem się nie zapomina... Jan I. Sztaudynger EkoRadio - audycje red. Andrzeja Zalewskiego
Napisz do nas - czytamy wszystkie listy!
EkoRadia można słuchać w:
zobacz z |
|||||||||||||||||||||
![]() |
|
![]() |